Zabawy dla maluchów

Roczny szkrab to osobnik którego też trzeba edukować. Podobno pierwsze trzy lata rozwoju dziecka kształtują jego przyszłe życie i zachowania. Dlatego ja świruję i czytam, czytam i wdrażam. Jedno przyjmowało to z godnością a drugie stawia opór. Bo po co mi mamo sorter jak ja i tak otworzę jego pokrywę i wrzucę to co ty mi każesz ale szybciej. Będę mógł potem zająć się czymś co lubię. Oto kilka przykładów w co się bawić z maluchem:

  • Jadąc na codzienny spacer staraj się przystawać na chwilę i pokazywać listki, drzewka, ptaszki i robale. Może to dla ciebie codzienność, ale dla malucha to kolejna przygoda. Mój syn siada na ziemi i goni mrówki. Ćwiczy sobie chwytanie małych przedmiotów. Córka do teraz kocha biedronki i nie depcze ich jak niektóre dzieci. Czeka cierpliwie aż biedrona zrobi swoje ufajda jej rączkę i odleci.
  • Na spacerach możesz też opowiadać o drodze do sklepu oraz drodze do domu czy do poradni. Rozmawiaj z dzieckiem, niech się osłucha. Moja córa mówiła szybko bo ma matkę gadułę, która wiecznie jej coś opowiadała. Uważam, że z dzieckiem trzeba rozmawiać jak z dorosłym i wszystko dokładnie opisywać a nóż wyrośnie nam naukowiec.
  • Małe kolorowe książeczki obrazkowe to świetny sposób na zabawę. Ważne jest, żeby robić to w ciszy i spokoju. Pozwól maluchowi wskazywać elementy a ty je opisuj. Uczcie się odgłosów zwierząt i elementów twarzy. Sama nie ograniczam się do domowego zacisza i jak nawiedzona szczekam na spacerze i miauczę. Matki tak mają 🙂 Opisywanie przedmiotów już dla rocznego dziecka rozszerzaj o określenia kolorów czy wielkości. Na przykład: mała zielona żabka.
  • Książeczki z obrazkami możesz z czasem zastępować tymi z krótkimi rymowanymi wierszykami a później opowiadaniami.  Ja kocham Tuwima i Brzechwę. Sama się na tym wychowałam. Czytaj dziecku codziennie. Ja robię to przed snem, mamy swoje rytuały. Córa ma półki uginające się pod książkami i wszystkie czytaliśmy już kilka razy.
  • Piaskownica to najlepsze miejsce na zabawę. Dziecko może przesypywać piasek do różnych pojemników i powoli robić z tobą babki. Oczywiście nie licz, że mały architekt od razu będzie budował piramidy. Na pewno zainteresuje go burzenie tego co ty pieczołowicie tworzyłaś. Niestety to może zostać na dłużej, więc się nie sil za bardzo w tym tworzeniu.
  • Huśtawka jest fajna, ale po krótkim czasie się nudzi. Obniż się do poziomu dziecka i staraj się całować mu stópki albo udawaj, że cię kopie. Mój malec zaśmiewa się i pozwala huśtać w nieskończoność.
  • Klocki….małe, duże, drewniane czy plastikowe. Ważne żeby były bezpieczne i nie łamały się przy nadepnięciu na nie. Pozwalaj dziecku łączyć je ze sobą. Buduj wierze i pozwalaj je niszczyć. Klocki pozwalają budować wyobraźnię. Warto zainwestować w większy zestaw, bo starczy na długo. Moja czterolatka do teraz buduje z nami.
  • Ćwicz z dzieckiem porównania. Mały i duży samochód. Wysoki i niski stołek. Pełny i pusty słoik. Ciężki kamień i lekkie piórko.
  • Dzieci uwielbiają wkładać małe przedmioty do pudełek i później je stamtąd wydobywać. Pudełko po gumach z pokrywką i mały klocek doskonale się do tego nadadzą.
  • Pozwól dziecku rysować. Kup bezpieczne świecowe kredki ( takie, którymi się nie zatruje i nie dziubnie w oko), na ziemi połóż karton lub grubszy blok i pozwalaj mu bazgrać. Nauczy się trzymać kredki. Jeżeli nie chcesz mieć obrazów na podłodze zabezpiecz ją wcześniej kocem lub ceratą.
  • Dziecko po ukończeniu roku najczęściej samo już chodzi i nabiera zwinności. Pozwól mu wdrapywać się na kanapy i sofy, niech zjeżdża z poduszek. Oczywiście wszystko pod twoim nadzorem.Tunele domowej roboty i tory przeszkód zrobione z miękkich poduszek i sposób na wesoła i bezpieczną zabawę.
  • Zabawy w podrzucanie i toczenie są niezawodne i w domu i na spacerze. Stara poczciwa piłka sprawdzi się wszędzie. Do podrzucania nadają się też fruwające apaszki. Na początku łapcie je razem a jak dziecko podrośnie spróbujcie naśladować jak spada i w jaki kształt się układa.
  • Oglądaj z dzieckiem albumy ze zdjęciami rodziny i jego samego. Buduje to w dziecku poczucie własnej wartości i pozwala poznawać i zapamiętywać buzie. Jak masz możliwość umieścić zdjęcia w ramkach, nie zapomnij aby w jednej z nich znalazła się buzia twojego malucha.
  •  Połóż przed dzieckiem na początku 3 zabawki i poproś o podanie jednej z nich. Potem zwiększaj ich ilość. Możesz też prosić dziecko, żeby z innego pomieszczenia przyniosło ci dany przedmiot. Ja na razie trenuję syna, ale zamiast piłki przynosi mi na przykład poziomice tatusia. Rodzice muszą być cierpliwi. Ja wiem, że kiedyś dostanę właśnie to o co poproszę.
  • Już roczniak powinien uczyć się nazywać uczucia. Przytulajcie misie i opisujcie, że się cieszą. Tłumaczcie, że miś jest smutny bo za mocno był ciągnięty za łapkę i teraz go boli. Zmieniajcie wyraz twarzy by podkreślić uczucia.
  • Półtoraroczny malec może się już z tobą bawić w telefoniczne pogaduszki
  • W tym samym czasie można zacząć układać kilku elementowe puzzle z drewna. Najlepiej takie z wystającymi elementami do ich podnoszenia.
  • Wbijanie młotkiem kołeczków to zabawa już dla roczniaka. Pamiętajcie, żeby młoteczek był drewniany i po zabawie zawsze go chowajcie. Mój budowniczy lata potem po mieszkaniu i wali w co popadnie, ku ogólnej radości rodziców i sąsiadów.
  • Zabawa w wodzie czy samej wannie to okazja do przelewania, przesiewania. Można używać starych plastikowych sitek i lejków. Za pomocą sitka można łapać zabawki.  Dzięki wodnym zabawom możecie pokazać dziecku co pływa a co tonie. Określanie zimna i ciepła w wodzie to też doskonały sposób na zabawę. W wodzie można też kąpać lalkę a potem osuszać ją ręczniczkiem jak dzidziusia.
  • Dziecko powoli uczy się związków przyczynowo-skutkowych. Pokaż mu co się dzieje z gąbką gdy wpadnie do wody. Stawianie babek to świetny przykład na wytłumaczenie dlaczego coś się dzieje. Eksperymentuj i zachęcaj, będzie wesoło.
  • Nauka kolorów nie musi być nudna i monotonna. Próbujcie grupować zabawki w tych samych kolorach. Nazywaj kolory razem z dzieckiem. Pozbierajcie klocki różnych kolorów, wrzućcie je do wiaderka i wyciągajcie losowo po kolei. Pozwól dziecku nazywać wyciągane kolory. Jak już potrafi nazwać wszystkie powoli nazywajcie kolory w innym języku.
  • Daj dziecku jeden bucik i poproś, żeby poszukało i przyniosło drugi taki sam.
  • Zabawy z lustrem to dobry zabijacz czasu. Posadź sobie dziecko na kolanach i nakrywaj je chusteczką a później odkrywaj. Róbcie razem miny a jak będzie starsze przebierajcie się w śmieszne stroje czy nakrycia głowy. Maluchowi pokazuj oczka, usta i nos i każ powtarzać a dużemu dziecku zaproponuj taniec. Dobrze siebie oglądać podczas ruchu, budujemy świadomość własnego ciała.
  • Pod koniec dnia przypominajcie sobie co przyjemnego zdarzyło się właśnie tego dnia. Pozwól dziecku opowiadać. Ta zabawa sprawdzi się przy starszym dziecku.
  •  Dwu- trzylatek może uczyć się wiązać buty, zapinać duże guziki i nawlekać korale na sznurówki.
  • Pozwól starszemu dziecku buszować po strychu i w ogrodzie w poszukiwaniu skarbów. Potem w pudełku po butach zróbcie sobie schowek i oglądajcie przy nadarzającej się okazji. Wiem, że tony kamieni i patyków nie są ciekawym elementem wystroju, ale możecie się umówić z dzieckiem że będziecie zabierać tylko to co zmieści się w pudełku.

Konkluzja moich propozycji zabawy jest taka. Nie trzeba wydawać majątku na zabawki, warto poświęcić swój czas i pobawić się z dzieckiem. Róbcie coś z niczego, jak my gdy byliśmy mali. Ćwiczmy wyobraźnie dzieci i bawcie się. Podnoście sobie poziom endorfin to ponoć dobrze działa na frustracje mamuśki.

Motto na dziś: BRUDNE DZIECKO TO SZCZĘŚLIWE DZIECKO.

To musi coś znaczyć, skoro te słowa wypływają od matki gestapo.

Mamuśka

P.S. Zapomniałam napisać, że dobrą zabawą jest taniec z dzieckiem na początku na rękach potem parami a na koniec osobno. Zawsze jest wesoło.

– Jeżeli jesteście razem z mężatym dostępni, weźcie koc i kołyszcie malucha na leżąco jak w hamaku.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *