Pasta jak carbonara

Składniki:

pół paczki makaronu spaghetti (ja używam brązowego makaronu Lubella)

1 cebulka dymka

100 gram krojonej w plasterki szynki szwardzwaldzkiej

pęczek pietruszki naciowej

1 jajko

50 gram tartego sera typu parmezan (jako, że nie zawsze jest on dostępny, ja często używam Grana padano) Można zostawić sobie szczyptę do posypania gotowego dania

150 ml płynnej śmietany do gotowania

sól i pieprz do smaku

Na patelni teflonowej podsmażamy szynkę pokrojoną w kostkę. Jak się mięsko zarumieni i puści tłuszczyk dorzucamy do niego pokrojoną w kostkę cebulkę dymkę i podsmażamy do momentu zeszklenia cebulki.

smażonko

W osobnym naczyniu mieszamy ze sobą roztrzepane jajko, śmietankę, serek i posiekaną natkę pietruszki. Makaron gotujemy w osolonej wodzie tak żeby był al dente. Następnie odcedzamy i ponownie wrzucamy do tego samego gara, w którym się gotował. Zalewamy go mieszanką ze śmietanką i dosypujemy do całości szyneczkę i cebulkę. Mieszam ciapę na małym ogniu. Ja mieszam ją dłużej, żeby jajo się ścięło. Zostało mi tak po ciąży, poza tym salmonella drogą często chodzi……. Całość doprawiamy pieprzem i ewentualnie posypujemy serkiem ( tym samym, który wylądował wcześniej w garnku). Dekorujemy natką pietruszki.

Voila

carbonarka

Smacznego

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *