Króliczek w ziółkach

Kicał, kicał i pokicał do mojej kuchni z mazurskiej ziemi w bagażniku jechał. Chciałam sprawić go tak, żeby dzieciaki zjadły ze smakiem i chyba mi wyszło.

Składniki:

Tuszka z królika ( ponad kilogram )

2 łyżki stołowe ciemnego sosu sojowego

1 spora gałązka rozmarynu

4 ząbki czosnku

1 łyżeczka tymianku suszonego lub garstka świeżego

pęczek natki pietruszki

dwa machnięcia z młynka czarnego pieprzu

Królika umyć dokładnie i osuszyć. Następnie podzielić go na 4 porcje ( tak żeby nie uszkodzić combra)

Nacierać więc biedaka ziołami i pokrojonym w kosteczkę czosnkiem. Na samiuśki koniec chlusnąć go łyżką sojowego sosu. Mięsiwo przykryć i wstawić do lodówki na noc. Następnego dnia w żaroodpornym naczyniu bez pokrywki piec niecałą godzinkę 190-200 stopni. W połowie zabawy obrócić go troszkę.

Ja podałam kicającego w towarzystwie kaszy perłowej i buraczków.

królik w ziołach

Buraczki ugotowałam na parze al dente, starłam je na tarce o grubych oczkach i doprawiłam. Dodałam drobno posiekaną czerwoną cebulkę, syrop z agawy, oliwę z oliwek, sok z cytryny, sól i pieprz. Pychotka.

Dziś nie zdążyłam zrobić fotek, bo pochłonięto całe danie. Podałam go z kluskami śląskimi, polanymi sosikiem powstałym z pieczenia. Dla młodego mizeria:)

Młodej uszy się trzęsły a i mężaty był zadowolony.

Smacznego

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *