Deser jaglany a’la brulee

Kochacie desery??? Ja nie mogę żyć bez słodkiego smaku. Normalnie jest dla mnie jak narkotyk.

Jak zatem jeść i nie puchnąć? Ja stawiam na zamianę składników na te zdrowe. Dziś mam dla was creme brulee z kaszy jaglanej.

Składniki:

1 część suchej kaszy jaglanej

2 części wody

4 części mleka roślinnego

laska wanilii

szczypta soli

słodzenie u mnie erytrytol, który nie ma kalorii:), można użyć ksylitol, miód lub cukier

i niestety cukier trzcinowy dla uzyskania skorupki

Kaszę jaglaną uprażyć na suchej patelni i ugotować w wodzie wraz z ziarenkami z laski wanilii. Po ugotowaniu pozostawić kaszę do całkowitego wchłonięcia wody. Ciepłą kaszę uzupełnić o mleko i sól oraz słodzik ( ten do smaku). Zmiksować blenderem ręcznym. Ważne jest, żeby kaszę miksować z mlekiem na ciepło.

Masa ma mieć konsystencję gęstej śmietany i w takiej formie przelewamy ją do kokilek. Ja w domu mam takie ogromniaste jak do tarty w wersji mini:)

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160 stopni Celsiusza i piec w kąpieli wodnej przez 30 minut. Po upieczeniu pozostawić desery w wyłączonym piekarniku do ostygnięcia.  Przełożyć je do lodówki na 4 godziny.

Słodką skórkę uzyskamy przy pomocy palnika a ja posłużyłam się piekarnikiem. Nastawiłam go na funkcję grilla na 200 stopni. Uprzednio desery podsypujemy cukrem. Obserwujemy karmelizujący się cukier i po ok 5 minutach deserek jest gotowy.

brule

U nas ciężko było wytrwać do jego ostygnięcia.

brule1

Celowo nie podałam gramatury, bo sami ocenicie jakie ilości będzie wam wygodnie zrobić. Oczywiście mleko roślinne można zastąpić jakimkolwiek innym. Podobnie jest w przypadku składnika słodzącego.

Smacznego.

Mamuśka