Chrust Hansa

Faworki czy Chrust, różnie zwane smakują tak samo. Jedne są tłuste jak diabli a te, których przepis podkradłam są boskie, lekkie i nie czuć tłuszczu. Przepis pochodzi od mamusi mojego serdecznego kolegi, pilota. Jego ksywą są tytułowane. Mam nadzieję, że i wam będą smakować.

Składniki:

250 gram mąki

40 gram cukru pudru

1 łyżka oleju

4 żółtka

1 szczypta soli

100 gram słodkiej śmietany ( ja dałam taką z kartonika 18%, co to idzie tylko w muskuły:))

Do smażenia zalecam to co się mało pali a najlepiej rzepak.

Do posypania cukier puder lub co bardziej wymyślnie cukier puder z cynamonem albo cukier puder z chilli.

Składniki wymieszać razem jak ciasto makaronowe. Bez podsypywania mąką rozwałkować na 2-3 mm grubości i kroić.

Oryginalnie będą to romby z dziurką w środku, przewlekane by uzyskać charakterystyczny kształt faworka.

U nas były różne zawijańce, bo dynamity kleiły z mamuśką.

faworki 1

Smażymy na rozgrzanym oleju do uzyskania złotego koloru. Odsączamy na papierowym ręczniku, chłodne posypujemy wybraną opcją cukru i …..do buzi:) Chrust oczywiście:)

faworki

Voila i smacznego

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *