Niezbędnik podróżnika ( z przedszkolakami)

Dawno temu, za górami, za wydmami ….publikowałam listę niezbędną do zabrania się z dzieckiem na wakacje. Moje dzieciaki podrosły a lista uległa modyfikacjom. Szkoda drukować listę i połowę z niej wykreślać lub dopisywać.

Oto nowa lista na wyjazdy z przedszkolakami.

UBRANIA:

– skarpetki ( w uwzględnieniem 2-3 par w zapasie)

– rajtuzy (gdy wyjeżdżamy zimą, jesienią lub na biegun)

– majtasy

– staniczki zalecam ciemny i jasny ( dla mamusiek oczywiście i jeżeli dojrzewająca latorośl płci żeńskiej jeszcze chce z nami jeździć, dla niej także)

– piżamki ( w przypadku mniejszych maluszków warto też zmianę)

– koszulki z krótki rękawem w przewadze ( zawsze można ubrać bluzę)

– koszulki z długim rękawem w mniejszej ilości, chyba że wyjeżdżamy w zimnych miesiącach

– sukienki, niezastąpione na wakacje ( nie trzeba ich kompletować z niczym, jak w przypadku spodenek czy spódniczek)

– spodnie długie ( 2 pary)

– spodnie krótkie

– bluza zapinana ( zawsze dwie)

– polary

– stroje kąpielowe/ kąpielówki ( po 2 zestawy, jak by nie wyschły….nie jest przyjemnie wsadzać pupinę w zimne majtasy)

– czapki lub chustki na słońce

– cieplejsze czapki dla dzieci ( na wypadek wiatrów)

– chustka pod szyję dla dziecka ( świetnie sprawdzają się takie, które można założyć także na głowę)

– klapki na plażę czy do wody

– kalosze ( tylko jesienią….nie bierzcie kaloszy latem….bo nie:))

– sandały

– buty pełne

– kurtki przeciwdeszczowe ( u nas sprawdzają się softshell’e

-sprzęt sportowy na wypadek wizyty w siłowni lub planów treningowych

 

ZABAWKI:

– pistolety na wodę…..

– piłka ( najlepiej dmuchana, zajmuje niewiele miejsca i można ją zabrać nad wodę)

– ewentualny sprzęt do piasku ( chyba, że chcemy kupić coś na miejscu)

– książeczki do czytania ( z reguły jedną większą z bajkami i 2-3 z obrazkami dla maluchów)

– dmuchane koło lub motylki do pływania, ostatnio także u nas okulary do pływania i gadżety do nurkowania oraz siatki do łowienia zwierzaków z wód morskich…..

– gry planszowe i karty

– piórnik z kredkami i zeszyt

– kolorowanka

SZEROKO POJĘTA KOSMETYKA I HIGIENA

– mokre nawilżone chusteczki

– chusteczki higieniczne

– mydła do kąpieli ( polecam rodzinne opakowanie dla wszystkich)

– szampon ( jak wyżej polecam zabranie jednego dziecięcego dla wszystkich) nad morze biorę jakąś odżywkę do włosów bo bez niej wyglądam jak strach na wróble

– szczoteczki do zębów

– pasty do zębów ( jeżeli to możliwe bierzemy jedną, taką dla dzieci)

– szczotka do włosów ( plus ewentualne akcesoria dla dziewczynek typu spineczki)

– przybory do golenia ( dla mamusiek również, nie chcemy straszyć zarostem ala lata 90-te)

– przybory do malowania ( jak się malujemy) i wraz z tym coś do zmywania tego co się nałożyło:)

– małe lusterko ( bo każda mama chce wyglądać piknie)

– mydło w płynie do postawienia na umywalce

– dezodoranty/ perfumy

– nożyczki do paznokci ( pazury dzieci rosną w zatrważającym tempie)

– papier toaletowy. U nas wyliczone, że 3 rolki na tydzień wychodzą.

– rolkę ręczników papierowych

– kremy do opalania ( często jeden to za mało a ceny preparatów za granicą czy nad Bałtykiem są kosmiczne) także zimą

– kremy po opalaniu

– kremy do twarzy dla mamusiek ( skóra coraz mniej opiera się grawitacji) i pod oczy zasinione:)

– patyczki higieniczne

– wkładki/ podpaski i inne korki

– delikatne mydło w kostce do przepierki lub płyn do prania ja biorę buteleczkę płynu do prania na dwa razy

– gąbki/ myjki

– płyn do higieny intymnej ( bo z basenami to nigdy nic nie wiadomo)

– żel do mycia twarzy ( bo ekran przeciwsłoneczny ciężko się zmywa wodą:))

– preparat przeciw owadom lub/i coś na zewnątrz na robalątka co ssają krew w człeka

 

 APTECZKA:

– bieżące syropki dzieci

– woda morska w sprayu

– plastry

– octenisept do odkażania ran

– fenistil w kroplach i kremie ( na ugryzienia, poparzenia i uczulenia)

– paracetamol w syropie

– aspiryna dla dorosłych

– wapno dla dzieci i dorosłych

– Natrium chloratum w pojedynczych jednorazówkach, do przemywania ran, oczu i do noska

– krople do nosa

– syrop przeciwkaszlowy

– miarki do odmierzania syropów dla dzieci

– termometr

INNE:

– gotówka!!!! bo czasem karty nie mają racji bytu

– ręczniki ( jeżeli jest taka potrzeba, dla maluszka zawsze biorę swój)

– ręczniki plażowe

– ręcznik do rąk

– ręcznik pod nogi ( o tym nie pamięta nikt a warto zabrać jeden ze sobą)

– karty NFZ ( W przypadku wyjazdów zagranicznych w obrębie Unii – EKUZ)

– dokumenty dla dzieci i siebie( dowody osobiste czy paszporty)

– książeczki zdrowia dzieci

– wydruk ważnego ubezpieczenia turystycznego

– lampki do kontaktu ( Zabieramy je za sobą, aby wpiąć takie do kibelka i sypialni. Dziecko łatwiej trafi do ubikacji i w razie przebudzenia będzie widziało otoczenie, poza tym samemu łatwiej się poruszać przy minimalnym świetle)

– przedłużacz

– parasol i/ lub taki na plażę

– ewentualne przejściówki ( przy zagranicznych wyjazdach, można je też zakupić na miejscu)

– koc plażowy

– okulary przeciwsłoneczne

– suszarka do włosów ( chyba, że mają na miejscu)

– nakładka na ubikację

– płyn do mycia naczyń, gąbka i ściereczki ( jak będziemy gotować sami )

– sznurek do wieszania prania i kilka spinaczy

– elektroniczna niania

– ładowarki do telefonów i innych urządzeń

– pojemniki plastikowe ( używam ich do przenoszenia owoców i przekąsek na plażę)

– ostry zamykany nożyk ( nawet jak nie będziemy gotować, przyda się do obrania i pokrojenia owoców)

– łyżeczki, miseczki, kubki i niekapki dla dzieci, ostatnio bierzemy też duży plastikowy dzbanek na wodę z cytrynką domowej roboty

– plastikowy talerzyk z widelczykiem i nożykiem doskonale sprawdzi się podczas wizyty w miejscu gdzie dojadamy swoje:)

-kubek termiczny na kawkę:)

– coś do czytania dla rodziców

– urządzenie elektroniczne do puszczania bajek ( laptop, ipad)

– aparat fotograficzny wraz z akcesoriami, jeżeli takie posiadamy

– torba lodówka wraz z wkładami

– worki na śmieci

– okulary do jazdy samochodem

-a jak będziemy sobie sami coś pichcić można zabrać ze sobą blender ręczny

ŻYWNOŚĆ:

– kaszki

– kawa/ herbata/

– niewielki pojemnik z solą i pieprzem ( potem na miejscu trzeba się zaopatrywać w wielkie opakowania a po co??)

– woda mineralna

– ewentualne napoje dla dzieci

– kanapki na drogę

– mieszanka studencka do gryzienia dla kierowcy

– napoje energetyczne dla kierowcy

– zapas owoców dla żarłocznych dzieci

– chrupki dla dzieci

Podyktowana przeze mnie lista przydaje się nam w podróżach samochodem. Czasem gotujemy na miejscu. Z reguły podróżujemy nocą, ale sprzęt odtwarzający dla naszej gromadki jest uzupełniony o bajki na drogę.

Mam nadzieję, że przyda się i wam:) tam ta ram tam tam

SZEROKIEJ DROGI

Mamuśka

3 thoughts on “Niezbędnik podróżnika ( z przedszkolakami)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *