Eksperymenty czterolatki – Dziecko na warsztat

Czas na drugi warsztat z cyklu Dziecko na Warsztat. Dzisiaj pod lupą fizyka i chemia. Jest to już drugi warsztat i mam nadzieję, że będzie równie fascynujący jak pierwszy z biologii.

plakat patron

Kolorowa kapusta

Zawsze lubiłam chemię, ale z fizyką miałam na bakier. Kwaśne, zasadowe to tak, ale już ampery i volty nie dla mnie. Do dziś jakoś mnie nie ciągnie.

Do warsztatu pierwszego przygotowywałyśmy się chwilkę. Pierwszy pomysł narodził nam się w głowie, tam gdzie spędzamy najwięcej czasu. W kuchni jemy, rozwijamy się plastycznie i spędzamy cały czas wolny. W kuchni mamuśka pracuje, bo zabrakło dla mnie pomieszczenia w domu.

Jako, że urodziłam się na śląsku często na obiad były kluski, do tego jakieś mięsko i oczywiście modra kapusta.

Ot czerwona głowa

kapusta

Czerwona kapusta zainspirowała mnie do pokazania córci jak zmienia się jej kolor w różnych warunkach. Kwasowość i zasadowość dla czterolatki to coś trudnego do wytłumaczenia. Ba niejeden gimnazjalista nie łapie tematu. Kolorowe zmiany kapusty to dopiero fajowa zabawa.

Najpierw kapustę poszatkowałam i ugotowałam w osolonej wodzie, żeby zmiękła. Okazało się, że ugotowana kapusta ma już inny kolor niż surowa. Zaczęłyśmy nasze smaczne, niedzielne doświadczenie od przygotowania jego elementów.

Potrzebne okazały się:

– Czerwona kapusta

– garnek z posoloną wodą

– dwie miseczki

– cytryna

 

doświadczenie z kapusta

Kapustę celowo rozdzieliłam na dwie mniejsze miseczki, żeby łatwiej ją było wymieszać i porównać. Mamuśka wycisnęła sok z cytrynki a córcia dolała go do jednej z misek i wymieszała. Ciapranie się w kuchni to dopiero zabawa.

mieszamy kapuste z cytrynka 2

Oto wynik naszego mieszania z kwaśnym, cytrynowym sokiem i porównanie. Jak widać ugotowana w słonej wodzie kapusta jest niebieska a już po dodaniu do niej kwasu zmienia swój kolor na różowy.

dwa kolory kapusty

Wyjaśniłam córci, że kapusta zmienia kolory w różnych środowiskach.

Po doświadczeniu kapusty trafiły do jednej miski, gdzie mamuśka odpowiednio je doprawiła i podała na stół do niedzielnego obiadu.

kolorowa kapusta na obiadek

Stany skupienia wody

Do doświadczenia użyłyśmy:

– szklanki

– trzech kostek lodu

– małego garnuszka

Kolejnym moim pomysłem było pokazanie córci wody w różnej jej formie. Każde dziecko zna wodę, ale nie każde wie, że lód i para to to samo.

Wsypałyśmy do szklanki lód.

lód w szklance

Nie zapomniałyśmy dokładnie go zbadać. Okazało się, że jest zimny i nie ma smaku, zupełnie jak woda

macamy lód

Szklankę z lodem pozostawiłyśmy w kuchni na stole, a same razem z bratem poszłyśmy się bawić. Po godzinie wróciłyśmy do kuchni zobaczyć co z naszym lodem i niestety nie znalazłyśmy go w szklance. Okazało się, że w szklance jest tylko czysta woda.

 

co zostało z lodu 1

Tak oto prawda wyszła na jaw i córka odkryła, że w temperaturze pokojowej lód topi się i zamienia w czystą wodę.

Pozostało jeszcze sprawić, by woda zniknęła. Mamuśka przelała wodę do garnka i postawiła całość na zapalonym gazie.

wlewamy wode do garnka

woda się gotuje

Już po chwili woda zaczęła parować i zniknęła z garnka.

Z naszego doświadczenia zostało wielkie nic.

co zostało z lodu

Małoletnia tak się napaliła na eksperymenty, że prosiła o więcej.

Różne gęstości cieczy

Do doświadczenia użyłyśmy:

– plastikowej butelki po wodzie mineralnej ( 0,5 l)

– szklanki wody

– szklanki oleju

– barwnika spożywczego dowolnego koloru

– lejka

Najpierw zrobiłyśmy niebieską wodę, ale wyszła nam chyba za ciemna. Jakoś nie mamy dużego doświadczenia z barwnikami, ale i tak było super. Tak szybko się do tego zabrałyśmy, że nie zdążyłyśmy uwiecznić momentu wsypywania barwnika do wody.

niebieska woda

Przelaliśmy atramentowy płyn do plastikowej butelki i za pomocą lejka dolałyśmy do tego olej.

Fajnie to wyszło i tak powstały nasze niebieskie bąbelki.

niebieskie bąbelki

A jak latorośl mocniej potrząsnęła to była prawdziwa burza w butelce.

bąbelki

Było nam mało i postanowiłyśmy potrenować na butelce ze szkła, do której wlaliśmy najpierw czystą wodę.

woda do barwnika

Tym razem fioletowy barwnik wsypałyśmy do niej powoli. Mogłyśmy obserwować jak się rozpuszcza.

barwnik rozpuszcza się w wodzie

Teraz barwnika było tylko troszkę na końcu łyżeczki a i tak za dużo 🙂 Po dodaniu oleju córcia sama mieszała z wielkim zaangażowaniem, bo wiedziała że będzie fajnie.

mieszanko

 

I tak powstał nasz filetowy ocean.

burza w wodzie

Olej i woda nie wymieszały się ze sobą, nawet po intensywnym wytrząsaniu. Wniosek z tego taki, że tłusty olej wisi w wodzie.

Domowy magnes

Kolejne doświadczenie było szybkie, zabawne i niezwykle elektryzujące. Mamuśka nadmuchała balonik, ot zwykły balonik.

balonik

Najpierw pocieraliśmy nim o włosy, które unosiły się razem z nim. Wyglądaliśmy jak byśmy się przygotowywali na imprezę Halloween.

Potem nadmuchaliśmy jeszcze jeden balonik i dodaliśmy ciekawy element do eksperymentu.

balonowe doświadczenie

Położyliśmy puszkę na podłodze i naelektryzowaliśmy balony przez pocieranie o nasze głowy. Dokładnie tak jak poprzednio. Dwa balony pociągnęły położoną puszkę po podłodze jak prawdziwy magnes. Takie czary. Córka skojarzyła, że magnesy z lodówki też przyklejają się do puszki.

balony ciągną puszkę

Kryształ soli

Najlepsze zostawiłam na koniec a całe doświadczenie trwało prawie dwa tygodnie. Zainspirowała mnie do niego zaprzyjaźniona babcia, często spotykana na spacerach. To ona przypomniała mi doświadczenie, które szczątkowo pamiętałam ze szkoły podstawowej. Naszym zadaniem było stworzenie kryształu solnego.

Oto co nam było potrzebne:

– szklanka wody

– szklanka soli kuchennej

– ołówek

– kredka/ ołówek

– sznurek

– nożyczki

 

SOLNY ZESTAW

Najpierw było wielkie nalewanie wody do szklanki. Potem córcia wsypywała z zapałem sól do wody, rozsypując ją po całej kuchni i to chyba podobało się jej najbardziej. Miałyśmy wsypać maksymalną ilość soli do wody. Takie było zadanie.

wlewamy wodę

wsypujemy sól

Potem mamuśka obcięła kawałek sznurka tak długi by dotykał dna szklanki. Zawiązałam go na przygotowanej kredce i położyłam na szklance tak aby sznurek zwisał wprost do szklanki ze słoną wodą. Okazało się, że mamuśka ma postępującą sklerozę i nie do końca spamiętałam z lat młodości jak robiło się kryształ.

Wymieniłyśmy sznurek na bawełniany, który lepiej wchłania wodę. Wcześniej czarny był sztucznym sznurkiem i bałam się, że doświadczenie nam nie wyjdzie.

 

niteczka zmieniona

Miałyśmy czekać kilka dni na efekty.

czekamy po wymieszaniu

Skleroza postępowała dalej, bo wieczorem przypomniało mi się, że ta woda miała być gorąca 🙂

Rankiem następnego dnia przygotowałyśmy wszystko od nowa, tym razem na gorącej wodzie, mniejszej szklance i odpowiednim sznurku.

doswiadczenie z sola

Teraz to się zaczęła obserwacja. Szklanka stała na stole i codziennie nas zaskakiwała nową formą.

Na początku, po kilku dniach sól nieśmiało zaczęła obchodzić sznurek i wlazła na kredkę. Pewnie brzegi szklanki były wilgotne, bo zrobił się mały meszek na zewnątrz.

zaledwie trzy dni

Tak było już po pięciu dniach.

krysztal po kilku dniach

A po dwóch tygodniach miałyśmy zimową oszronioną szklankę.

krysztal

Oto nasze dzieło w pełnej krasie. Jesteśmy z niego dumne a córa nawet sobie posmakowała i poskubała słonego szronu.

nasz kryszztal

Jak widać nauka pochłaniała nas długo i mamy nadzieje, że kolejne warsztaty z gotowania tak nas wciągną.

Zaprzyjaźnione mamuśki i tatusiowie z innych blogów oraz jedna nie blogująca mama z pewnością przygotowały coś niesamowitego.

Zajrzyjcie do nich, żeby się przekonać. Ja na pewno to zrobię.

 

DZIECKO NA WARSZTAT

 

Mamuśka

14 thoughts on “Eksperymenty czterolatki – Dziecko na warsztat

    1. mamuśka Post author

      No ba trza czymś zająć dziecko. U nas bajki wyliczone więc muszę kombinować, żeby nudno nie było i dziewczyna się podszkoliła. Małoletni też skorzystał 🙂 jutro zajrzymy na wasze.

      Reply
  1. Pingback: Eksperymentujemy | mamuska24.pl Eksperymentujemy |

  2. Pingback: Dziecko na Warsztat odsłona trzecia | mamuska24.pl Dziecko na Warsztat odsłona trzecia |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *