Eksperymentujemy z Dzieckiem na Warsztat

Trzeci raz w tym sezonie warsztatowym dzielimy się z wami tym co udało nam się wchłonąć do małych i dużych głów przez zabawę.

W tym miesiącu tematem naszych warsztatów były szeroko pojęte eksperymenty.

Już wcześniej bawiliśmy się w eksperymentowanie i dlatego mamuśka musiała poszperać w poszukiwaniu nowych interesujących eksperymentów. Postawiłam przede wszystkim na zabawę, która pomagała nam przekazać wiedzę. Nasze eksperymenty mają w sobie elementy fizyki, chemii, matematyki i logiki.

Nie mogę powiedzieć, że jednego dnia usiedliśmy i „zrealizowaliśmy warsztat”. Nowe pomysły co dzień wpadały mi do głowy, dzięki temu dzieciaki nie czuły się zobligowane do odbywania lekcji. Wplotłam eksperymenty w naszą codzienność i tym samym nie zamuliłam dynamitów tematem.

Pierwsze wpadły mi w ręce w sieci zestawy magnesów dla dzieci w wieku szkolnym wraz z opiłkami żelaza i cieczą pełną magnetycznych opiłków.

zestaw magnesuI w tym wypadku powiedzenie „mała rzecz a cieszy” okazało się trafne ( dobrze, że kupiliśmy dwa zestawy). Każdy dzieciak zna magnesy lodówkowe……

magnes z ldowki….ale dzięki prawdziwym magnesom udało nam się pokazać dzieciakom jak wygląda pole magnetyczne. Po podłożeniu magnesu pod kartkę papieru spadające opiłki żelaza układały się od razu w kolisty wzór.

pole magnetyczne z opilkamiSam magnes skupiał opiłki bezpośrednio na swojej powierzchni, pokazując okazałe pole magnetyczne i czary dla młodego.

pole magnetyczne na podkowiepole magnetyczne na dlugich mahnesachA silne przyciąganie magnesu utrzymywało opiłki żelaza nawet do góry nogami.opilki sie trzymaja 2„Ale fajne”, słyszeliśmy i myślę, że niejeden nauczyciel też chciałby to usłyszeć.

Żeby wrażeń było więcej, mężaty wyciągnął płyn zawierający cząsteczki przyciągane przez magnes i mogliśmy poruszać cieczą pozostawioną w szklance z cienkiego szkła.

ciecz magnetycznaDużo łatwiej i bardziej okazale prezentowało się to na plastikowej powierzchni.

ciagniemy ciecz magnetycznaTym razem zaczarowaliśmy czarny płyn jak prawdziwi magicy:)

Niektórzy z was zapewne zauważyli na jednym ze zdjęć kolorowe szklaneczki…

zwiedle selery w wodzieWymieszaliśmy farbki plakatowe z wodą i wsadziliśmy do nich nieco zwiędnięte łodygi selera naciowego. Niestety możemy śmiało zacytować wierszyk: ” A TO FELER,WESTCHNĄŁ SELER”. Łodygi odżyły, ale doświadczenie nie pokazało jak rośliny piją zabawioną wodę i farbują się im liście:(

20151129_160457U nas pod dwóch tygodniach zabarwiły się końce łodyg:) Przekonaliśmy się dzięki temu, że nie wszystkie eksperymenty wychodzą tak jak byśmy się tego spodziewali i właśnie na tym polega doświadczanie.

Kolejnego dnia mamuśka zmobilizowała dynamity by namieszały….cukru w słoikach.

mieszamy cukierNiestety nie odbywało się to w celach konsumpcyjnych:) zresztą biały cukier został specjalnie zakupiony na potrzeby eksperymentu a dzieciaki mogły go w końcu zobaczyć. To dopiero lekcja!!!!

Przygotowaliśmy nitki, zawiązane na kredkach i  umieściliśmy je w słoikach. Całość została przykryta i zaczęło się oczekiwanie.

czekamy na krysztalyWarto było poczekać ponad dwa tygodnie na efekt końcowy, bo udało nam się wyhodować kryształy cukru!!!!

krysztaly cukru po 2 tygodniach

Jednego dnia tuż po śniadaniu nadmuchaliśmy balony umieszczone w szklankach i …..

 

podnosimy balonikOkazało się, że balony napompowane powietrzem uniosły szklanki, wypełniając ich wnętrza tak szczelnie, że nie szkło nie zsuwało się z nich.

podnosilmy balonikiemProste i bardzo efektowne doświadczenie.

Podobnie było ze sprytną monetą, która nie mieściła się w otworze wyciętym w kartce. Złożyliśmy kartkę na pół wzdłuż średnicy wyciętego okręgu i umieściliśmy w zagięciu monetę. Moneta wciąż była za duża, ale…..

monetaPo pociągnięciu brzegów kartki dziura robiła się jakby większa i moneta wypadała (karta nie została przedarta) Ot czary mary!!!

Chciałam pokazać też dynamitom, że uda nam się przejść przez zwykłą kartkę papieru. Tym razem mamuśka była zaskoczona pierwszym wynikiem, kiedy po wycięciu całego środka kartki…

przejscie przez kartke krok 1Młody po prostu przecisnął się przez nią:)

przejscie przez kartke malaDobrze, że cztery litery mamuśki są znacznie większe i trzeba było kombinować:)

Wycinaliśmy więc na potęgę…cięcie kartkii czasem nam nie wychodziło….

pocieta kartkaRyzę papieru później….

przejscie przez kartke podejscie drugieNasze doświadczenie się udało!!!!! Dziura w kartce okazała się tak duża, że weszliśmy w nią wszyscy:)

Jako, że jedno kolorowe doświadczenie nam nie wyszło, trzeba było wymyślić coś w zamian.

zestaw do kolorowego drinkaSkładniki wyglądają jak elementy imprezy studenckiej, ale dla nas posłużyły do stworzenia kolorowego drinka doświadczalnego.

warstwyNa samym dnie wlaliśmy zawiesisty sok malinowy i dosypaliśmy do niego cukier. Kolejne było mleko, potem płyn do naczyń i olej rzepakowy a na samej górze….

smierdziDenaturat…

Dzięki kolorowej szklance wytłumaczyłam dzieciakom, że ciecze mają rożne gęstości i te które są najbardziej gęste lądują na dole szklanki.

Mimo smrodku posprawdzaliśmy co będzie się topić w szklance.

wrzucamy szpilkiSpinacze z metalu spadły na dno…

plastikowe monetywiszace przedmioty lepiej widacPlastikowa monetka zawisła w płynie do naczyń a drewniana wykałaczka wisiała na granicy denaturatu i oleju.

Mimo spekulatywnych wyników smród nas powalił i mikstura została spuszczona w toalecie. Pozostały piękne kolorowe zdjęcia i wspomnienia:)

Dla nas wciąż było mało i…

powietrze puchnie

Postanowiłam pokazać dzieciakom, że powietrze puchnie wraz ze wzrostem temperatury. Nałożyłam pusty balon na pustą, plastikową butelkę i umieściłam ją w misce.

podelwamy balonik wodaPo nalaniu do miski wrzątku balon zaczął napełniać się powietrzem.

pompowanie balonikaOdwrotnie działo się po wsadzeniu butelki z balonem do zimnej wody.

zimna woda balonikzimna woda balonik 2Biegaliśmy więc jeszcze kilkakrotnie w obie strony….:)

przygotowanie do petliOstatni eksperyment trwał kilka minut a robił równie duże wrażenie co pozostałe. Powyżej znajdują się jego elementy.

Skleiliśmy brzegi wyciętych pasków papieru po ich jednokrotnym okręceniu.

petlaNastępnie mazakiem rysowaliśmy kreskę wzdłuż wewnętrznej powierzchni paska….

malujemy po petliPo dojściu do początku rysowanej kreski przerwaliśmy pętlę i …..

namalowaneOkazało się, że pasek wyrysowany został z obydwu stron:) Tak działa matematyczna pętla Mobiusa.

Tak bawiliśmy się my. Mam nadzieję, zainspirujemy was do doświadczania otoczenia tak jak my.

Poczytajcie też co w tym miesiącu wymyślili inni blogerzy zaangażowani w projekt Dziecko na Warsztat.

 

Mamuśka






Dziecko na warsztat

3 thoughts on “Eksperymentujemy z Dzieckiem na Warsztat

  1. AgaMamaDusi

    Widzę, że sporo się u Was działo… Najbardziej podobają mi się eksperymenty z magnesami… No i kolorowy drink ciekawy 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *