Dziecko plastycznie….

Ile tego już było??? Sama nie wiem. Wiem za to, że warsztat plastyczny był naszym przedostatnim zmaganiem w cyklu Dziecko na Warsztat. Co miesiąc wraz z innymi mamami walczymy, by zapewnić naszym dzieciom doskonałą i nietuzinkową zabawę. Zabawę, która będzie też uczyć i nie zniechęci do zdobywania wiedzy.

Plastyka to temat obecny w naszym domu na porządku dziennym. To pewnie dlatego, że mamuśka odkrywa w sobie zdolności manualne i dobrze bawią się przy tym wszyscy. Dodatkowo zauważyłam, że moje dynamity skupiają się maksymalnie i wciągają w takie zabawy jak w żadne inne:) Codzienna dawka ciaprania uspokaja moje latorośle. A jak latorośle spokojne to i mamuśka wyluzowana i radosna:)

Ciastolina, plastelina, ciastoplasto i inne lepidła przerabiamy często. Tym razem gnietliśmy glinę białą. Okazało się, że to hicior. Fajnie się lepi, nie przykleja się do łapek a brudzi jak kreda.

Macaliśmy materiał, żeby wiedzieć jak go ugryźć.

DSC_8854Małoletni od razu zabrał się za konkrety

DSC_8853DSC_8860Jak widać powyżej…w ruch szły nawet elementy plastikowych garów:)

Młody za namową rodzicielki zdecydował się na wycinanie zwierzątek, z wcześniej wywałkowanych placków.

DSC_8857Zbuntowana młodociana zdecydowała się najpierw na miseczkę

DSC_8855DSC_8856Taką sobie piękną ulepiła

DSC_8858

Potem były……kuleczki

DSC_8862Patyczki do szaszłyków posłużyły nam w tej zabawie przy tworzeniu dziurek

DSC_8864DSC_8863Mamuśka też się wkręciła w te lepu, lepu…oto nasze wypociny a właściwie wylepiny…

Tutaj sobie schną

DSC_8865Potem to już tylko pozostało pomalować nasze dzieła….

DSC_8883Najpierw pędzelkiem kulturalnie i czysto… a potem paluchami……

DSC_8888

Przeca brudne dziecię to szczęśliwe dzieci.

DSC_8891DSC_8892

Małoletni też się zabrał za malowanko, wybierając jedyny właściwy kolor..

DSC_8996

Takie nam wyszły dzieła, które po dziś dzień się nie ukruszyły ni krztyny.

DSC_8895

Korale miały być jeszcze nawleczone, ale się nie udało bo zajęć mamy wiele. Mam taką cichą nadzieję, że może się nawleką do końca dzisiejszego dnia:)

W tak zwanym międzyczasie wraz z córką moją pobawiłyśmy się w robienie witraży. Nie było to dla nas nowe doświadczenie, ale do warsztatu można to zaliczyć.

DSC_8794DSC_8796Mamuśce wyszedł taki oto krabik

DSC_8795DSC_8973

A dziecię me stworzyło takie dzieło

DSC_8972Prawda, że rośnie mi Picasso?

Kolejnym pomysłem, który pochłonął nas bez reszty było…..

Malowanie koszulek

Zaczęliśmy od mazaków do tkanin, ale szału nie było

DSC_8977

Prawdziwa zabawa zaczęła się przy farbach….ech się dynamity wciągnęły

DSC_8982DSC_8989Mamuśka też się wkręciła

DSC_8987Miało być malowanie na jednej koszulce i tak się skończyło w przypadku młodego

DSC_8995W przypadku małoletniej i mamuśki…..był prawdziwy szał twórczy….

DSC_8999DSC_9001DSC_9003DSC_9011

Kropką nad „i” był stary prosty podkoszulek mamuśki, który zyskał chyba drugie życie.

DSC_9010Bawiliśmy się przednio!!!

Nie było tego może za dużo, ale zdecydowałam się nie pokazywać jak malujemy farbami, wyklejamy plasteliną na papierze, bawimy się w wycinanki i wydzieranki, kolorujemy i bawimy plastyką. Chciałam pokazać tylko to, co wydawało mi się odstawać od naszych codziennych prac:)

Poczytajcie co robiły w tym miesiącu inne mamuśki. Ja nie mogę się doczekać…

 

Mamuśka

14 thoughts on “Dziecko plastycznie….

  1. Magda Grynka

    Super doświadczanie!! My też mieliśmy robi miseczki z gliny ;). Bardzo fajne rzeczy Wam wyszły 😉

    Reply
  2. Nina

    Podoba mi się pomysł z witrażami, chyba skradnę 😉

    A koszulkę mam zamiar tworzyć z Linką z okazji Dnia Taty 😉

    Reply
  3. Czarownica A.

    U mnie problem z tym właśnie co pokazać, bo na wiele rzeczy mała jeszcze za mała a malowanie farbami, kredkami i plastelina są u nas ciągle… 🙂 Koszulki bombowe a o witrażach mi przypomniałaś, muszę spróbować z małą 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *