Dziecko ma warsztat- Logiczne myślenie

Kolejny występ gościnnym mamuśki wraz z szarańczą w międzynarodowym projekcie blogowym DZIECKO NA WARSZTAT. W tym miesiącu mieliśmy za zadanie zmierzyć się z logicznym myśleniem.

plakat patron

Z uwagi na to, że menadżer projektu został zaatakowany przez nieznane obiekty latające i mamuśka zaniemogła, kreatywności w tym miesiącu nie było u nas za dużo. W woli wyjaśnienia należy dodać, że szarańcza również została zdziesiątkowana i w tym miesiącu pobiliśmy rekord odwiedzin w placówkach służby zdrowia. Nic to, nie ma się co tłumaczyć tylko opowiadać jak pracowały głowy duże i małe.

Mężaty i mamuśka zaopatrzyli pierworodną w bardzo rozwijającą grę, drewnianą więc w duchu EKO. Tacy jesteśmy trendy, że hej. Gra składa się z kilku drewnianych elementów i dołączonej do nich książeczki z zadaniami. KAMELOT, bo tak się nazywa to gra logiczna, przeznaczona jest dla dzieci od 4 roku życia. Jej założeniem jest doprowadzenie rycerza do księżniczki, poprzez zbudowaną przez nas drogę. W każdym zadaniu instrukcja określa ilość i rodzaj elementów dozwolonych do zbudowania trasy. Nie można stawiać zbyt wysokich schodów ani stromych zejść, tylko stworzyć łagodne wejścia i zejścia dla rycerza. Gra jest podzielona na poziomy, dostosowane do wieku. Moja córa pękała z dumy, że doszła samodzielnie do poziomu 7 latka a nie ma jeszcze lat 5. Radości było dużo, zabawy też. Młodszy szkodnik nie potrafił zniszczyć zabawki, więc zdała test wytrzymałości w rodzinie dynamitów. Mamuśka uznała ją także za bardzo dobrą inwestycję bo dynamitka skupiła się na niej dłuuuugo i bardzo wciągnęła. Jedyny feler tej gry, przy szarańczy o dobrej pamięci, jest taki że gra raz rozegrana nie cieszy. Dziecię pamięta rozwiązania. Schowaliśmy więc grę głęboko w szafie i odświeżymy ją za jakiś czas.

A tak się bawimy drewniakami.

DSC_7220DSC_7222DSC_7223

Jako, że mamuśka już od dłuższego czasu stara się edukować w miarę możliwości swoje latorośle, w naszym domu nie brakuje zadań logicznych w formie papierowych zadań. Młody chociaż nie ma jeszcze dwóch lat już zaczyna kleić naklejki i nawet mu to nieźle wychodzi. Dostał już swoje zadania dla malucha i walczy dzielnie. Nie są to może stricte logiczne zagadki, dlatego mamuśka podsuwa mu także zabawy przy wykorzystaniu domowych sprzętów.

Ostatnio bawiliśmy się w dobieranie takich samych kolorów. Do zabawy posłużyły nam klocki i trzy pudełka kuchenne.

DSC_7353

Mamuśka pomogła na początku, żeby pokazać na czym zabawa polega.

Dynamit myślał, że fajnie jest przerzucić wszystkie klocki do jednego pojemnika, ale pokapował że ważne jest to że w każdym pudełku powinny znajdować się „SAME” ( w języku szkodnika „takie same”) kolory klocków.

DSC_7354

Proszę jak sobie dobrze radził młodzian.

DSC_7357

Niestety za pierwszym podejściem dobrze nam wyszło tylko z wyraźnymi barwami. Pastele są dla bab:) Małoletni przerzucał je w kupie raz do jednego raz do drugiego pudła, ale i tak było głośno i fajowo.

DSC_7365

Małolata ćwiczyła główkę na naszych ulubionych Bazgroszytach. Od dawna pobieramy ze strony i drukujemy sobie zadanka. Niektóre mamy zakupione gotowe w kolorze, ale te czarno białe też kochamy. Młoda od zawsze lubiła rozwiązywać zadania i na szczęście bawimy się w to często.

Tutaj były labiryntowe zmagania.

DSC_7330

DSC_7335

Tu wspomniane kolorowe wydanie

DSC_7324

Było łączenie kropek i sprawdzanie co ciekawego nam z nich wyszło.

DSC_7323

DSC_7322

Rysek w cyrku pokazał nam kolejne ciekawe zadania logiczne.

DSC_7326

Trzy książeczki walnęłyśmy za jednym zamachem, ale to pewnie dlatego że młoda nie jest fanką kolorowania i ten element zadań zostawiałyśmy sobie na przysłowiowe „potem”. Tak czy owak główki się napracowały.

Inną ciekawą zabawą było układanie PUSÓW. Polecam jako element warsztatu. My dostaliśmy malutki pakiecik startowy od babci, ale nie omieszkamy zakupić kolejnych elementów. Można się nimi bawić w nieskończoność i powinny przetrwać długo. Mamuśka cicho liczy na to, że szkodnik młodszy też będzie miał okazję się nimi pobawić.

Młoda dostała plastikowe pudełko z cyferkami 1-12 i wkręcała się w układanie ich w odpowiednich pozycjach.

DSC_7681DSC_7680

A tak sobie dobierałyśmy pary.

DSC_7679

W innych zadaniach małolata kojarzyła przedmioty z ich funkcjami. Na przykład nóż z chlebkiem albo igłę z łatką. Na prawdę fajne zadania. Dziecię po ukończeniu danej strony i ułożeniu cyferek w pożądanych pozycjach otrzymuje wzór graficzny. Jaka jest radocha jak wychodzi wzór wskazany na dole obrazków.

Tyle było u nas. Czy dużo?? Sami oceńcie. Zachęcam do podejrzenia zmagań u innych blogujących. W poprzednich miesiącach dały czadu i tym razem na bank nie zawiodą.

Mamuśka

11 thoughts on “Dziecko ma warsztat- Logiczne myślenie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *