My Indianie wiemy co to mowa ciała…

Przedostatnia odsłona projektu, w który wkręciłam się niedawno wraz z dzieciakami.

„W 7 Bajek dookoła świata” ma na celu wprowadzenie latorośli w tematykę bajek ze wszystkich kontynentów.

 

Bajkowy projekt blogowy

Bajeczki bierzemy na warsztat co tydzień, więc tempo jest kosmiczne. Zapracowane mamuśki dają jednak radę, W jednym tygodniu mamy warsztaty na wypasie a w innym takie słabizny, ale są. Wciąga to strasznie i mobilizuje, bo jak się babo zobowiązałaś to rób żeby sobie wstydy nie narobić. Pojawiają się też obiekcje, że latorośle znudzone i w ogóle, ale ja dziś rano zostałam poproszona o kolejny warsztat. To co jedziemy????

Są warsztaty, jest zabawa!!!!

Amerykę Południową mogliśmy już oglądać w przefantastycznych mapach Mizielińskich. Niestety nie mieliśmy ich jeszcze przy podziwianiu i uczeniu się o innych kontynentach, ale mamuśka już dziś wie że zakup był trafiony i posłużą nam dłuuuuggggoooo.

DSC_8822Po lupę wzięliśmy rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, Indian.

DSC_8821Najpierw jednak musieliśmy zrobić sobie pióropusze. W domu znalazły się piórka, ale tylko w kolorze czerwonym i kilka białych. Takie krwawe nam te pióropusze wyszły…Malowaliśmy sobie na tekturkach

DSC_8815DSC_8813

 

Potem na szerokiej taśmie, na drugiej białej stronie przykleiliśmy piórka.

DSC_8816

I takie nam cuda wyszły( po dodaniu przez mamuśkę gumki)

DSC_8819Dowiedzieliśmy się, że plemiona indiańskie zamieszkiwały w szpiczastych namiotach TIPI. My też zapragnęliśmy zrobić sobie swoje.

DSC_8831Wodzem plemienia została Indianka o imieniu ” Pióro wyrwane z pupy wielkiego orła” 🙂 Nie bardzo podobało się jej to imię, ale przystała na propozycję mamuśki bo nie miała lepszego pomysłu…. Jak widać okrzyków radości było co nie miara…

DSC_8836Indianin zbuntowany sprzeciwiał się woli ludu i kategorycznie odmówił noszenia pióropusza…. To on chciał być wodzem….. Tego dnia w nerwowej atmosferze zabawa się skończyła…

Następnego dnia poczytaliśmy jeszcze troszkę o rdzennych Amerykanach i mamuśka doczytała, że to oni odkryli Kakao. Pili ten napój podczas uroczystości a ziarna kakaowca często wymieniano na inne towary. Oj zapowiadało się smacznie.

Próbowaliśmy kakao bez cukru

DSC_8839

Próbowaliśmy też słodkiego kakao i to zdecydowanie bardziej nam smakowało….DSC_8840

Potem była czekolada ciemna o dużej zawartości kakao….pychota

DSC_8842Mleczna czekolada oczywiście wchodziła nam najlepiej

DSC_8844Spróbowaliśmy też białej….zdecydowanie nie zasługującej na miano czekolada, raczej mydełko do jedzenia.

DSC_8846Smacznie się zrobiło:)

A co do czytania, bo o to chodzi w całym projekcie:) bajka którą przerobiliśmy nie dotyczyła już gorących Indian…tylko …..zimnej Kanady. Kolejna część atlasu świata dostarczyła nam tej bajki.

DSC_8866

Opowiadanie o chłopcu, marzącym o własnym psim zaprzęgu i o marzeniach, które się spełniają. Piękna bajka.

Kanadę znaleźliśmy na mapach

DSC_8773Poznaliśmy jej flagę

DSC_8777I dowiedzieliśmy się, że listek na niej to klon, z którego robi się syrop klonowy. Zawsze jemy z nim gofry ślubnego.

Poczytaliśmy też o owocach z Ameryki Południowej i namalowaliśmy kilka sami.

DSC_8790DSC_8791DSC_8787Tak kochani, to koniec naszych bajek….

Więcej poczytacie u innych mamusiek

Mamuśka

 

 

6 thoughts on “My Indianie wiemy co to mowa ciała…

  1. KajkaRoo

    Ja lubie białą czekoladę i mleczną i gorzką chyba lubie każdą po prostu 😀
    A imię Wielkiego Wodza jakoś sie zdrabinia?

    Reply
    1. mamuśka Post author

      Z tym zdrobnieniem będzie ciężko, a pędząca strzała się zdrabniało????

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *