Bajka z Ameryki Południowej

Matki, mamuśki, baby…..wstydzę się straszennie, ale moja siła perswazji nawaliła w tym tygodniu. Dymamity pouciekały do piachu i za cholerę nie chciały nawet słyszeć o warsztacie. Niestety z warsztatu wyszło wielkie nic, ale bajkę przeczytaliśmy i znaleźliśmy wszystko na mapie i globusie. Dynamity polizały ostatni kontynent, ale szału nie było.

  • Bajkowy projekt blogowy

A tak na marginesie, dla czytających czasem z doskoku. To miała być spektakularna, ostatnia część projektu blogowego pod piknym tytułem „W 7 Bajek dookoła świata” Siedem bajek z siedmiu kontynentów miało być czytane co tydzień przez kolejne tygodnie. Miało im towarzyszyć siedem warsztatów cudnych i wyszukanych. Wszystkie matki na rzęsach stawały, żeby było magicznie i interesująco i by czytelnik się nie spocił i nie ziewał. Mamuśka wywiązywała się sumiennie aż do dziś. Tym razem mój autorytet padł na beton.

A tak wyglądała małoletnia jak ją prosiłam, żeby zrobiła ze mną coś fajnego związanego z Ameryką Południową

DSC_8964Tym razem baje czytał ukochany mężaty, jako że wybył na kilka dni w delegację i dynamity pragnęły go wszędzie i zawsze a mamuśki miały już dosyć.

DSC_8921DSC_8924Poczytaliśmy bajkę z tegoż atlasu

DSC_8925Bajka wytłumaczyła nam dlaczego lamy plują, choć nie powiem żeby należała do porywających.

Dałam ciała wiem…… Nie mam siły walczyć z dynamitami.

Wiem, widziałam że inne mateczki dały radę. Poczytajcie błagam, bo u mnie to ani obrazka ani lektury. A fe nieładnie mamuśka

Mamuśka

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *