Australia dla dynamitów

To już druga część projektu blogowego ” 7 Bajek dookoła świata”. Tym razem pod lupę wzięliśmy Australię.

  • Bajkowy projekt blogowy

Nie łatwo było znaleźć mamuśce coś prostego opowiadającego o tym pięknym kraju.

Mamuśka zakupiła więc książynę niełatwą i częściowo ją czytała a częściowo opowiadała dziatwie.

DSC_8135

Po przewertowaniu owej lektur okazało się, że nie ma w niej żadnych obrazków tylko zdjęcia i to czarno-białe. Jednym słowem nuda, do tego jakieś golaski wymalowane kredą:) No to mamuśka miała trudny do zgryzienia orzeszek. Pięciolatka to coś tam słuchała, ale dwulatek olał rodzicielkę i pobiegł do książek o Bobie Budowniczym.

Jako, że pora roku była stosowna poczytaliśmy sobie o wietrze wiosennym i to było nawet ciekawe. Ostatnio ten wiosenny wiatr płatał nam figle i sypał gradem, ale kwiatki pooglądaliśmy

kwiatuchy

DSC_8136

Kolejnym bardziej trafionym opowiadaniem było to o żółwiu, który to był kiedyś jaszczurką. Broniąc się przed wrogiem zasłaniał się tarczami z przodu i tyłu. W czasie ucieczki wskoczył do wody i porzucił tarcze na brzegu.Wyszedł z wody w skorupce i tak narodził się żółw. Nie wiem jak wy, ale ja uważam że to genialna bajka. Można by ją było ubrać w kolorowe obrazki i stworzyć z niej kreskówkę. Niestety mamuśka nie ma takiej siły sprawczej….

DSC_8137

Dzieciom chyb też podobała się ta bajka, bo na placu zabaw odnalazły foremkę i zaprezentowały bohatera naszej bajki

DSC_8184

Po przeczytaniu żółwiego opowiadania zaczęliśmy poszukiwania informacji o Australii. Już w książce z bajkami Aborygenów poczytaliśmy o pierwotnych plemionach i zwierzątkach.

Mamuśka odgrzebała jakąś starą książkę jeszcze ze swojej biblioteczki.

DSC_8218

Udało nam się poczytać o kangurach i pooglądać jak maleństwa żyją w kieszonce mamy.

DSC_8209DSC_8208Jak dynamit za długo czyta, trzeba go rozruszać. Poskakaliśmy sobie ciutkę.

DSC_8203 Młodego udało mi się uchwycić w locie:)

DSC_8214

W nasze małe rączki wpadła też książka nie do końca dla dzieciów, ale i tak pooglądaliśmy sobie zdjęcia a mamuśka poopowiadała to co doczytała ciekawego:)

DSC_8264

DSC_8265Tym razem młody dynamit bardziej wkręcił się w obrazki…

Jak zawsze każdy warsztat u nas musi mieć coś wspólnego z plastyką. Tym razem mamuśce przypomniało się, że rybka Minimini coś kiedyś udostępniała na stronie.

DSC_8240

Mamuśka wydrukowała kilka szablonów i …. zrobiliśmy to po swojemu. Niestety nie mogliśmy pomaszerować na podwórko w poszukiwaniu kamieni na muszle dla naszych żółwi, ale i tak nam się udało.

Było więc kolorowanko….

DSC_8241tutaj bardziej dokładne

DSC_8238

Potem nasze ulubione wycinanko … a tuż po nim klejonko….

 

DSC_8247

DSC_8245

Warsztat przeniesiono na stół kuchenny, bo zapowiadało się plastelinowe tornado a tuż po jelitówce mamuśka dość miała sprzątania i prania:)

DSC_8255DSC_8253

DSC_8259

DSC_8252

Lepiliśmy i lepiliśmy… i takie nam żółwiki wyszły…

DSC_8254

DSC_8269

Tyle było u nas:)

Wiele więcej poczytacie u innych bajkowych babeczek.

Mamuśka

9 thoughts on “Australia dla dynamitów

  1. Magda Grynka

    REWELACJA!!! Bajka o zółwiku, super trafna i genialnie dobrana, bardzo ciekawie się Was czytało! Bardzo! I śliczne żółwie ;)!

    Reply
  2. Agnieszka

    U nas się dzieciaki właśnie tymi golaskami zainteresowały :). Pytali czemu oni tacy jacyś „opyleni” są :). Żółwiki wyszły Wam pierwsza klasa!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *