mądrzejsze od kury

Jak tu się nie uśmiechnąć pod koniec dnia w biegu???Jak tu nie wielbić tych dynamitów przebiegłych??? Jak tu nie zwariować w takim domu????

Codziennie zadaje sobie to pytanie i codziennie rezerwuje w myślach tygodniowy pobyt na oddziale zamkniętym zakładu psychiatrycznego.

Matka perfekcjonistka, zorganizowana już od rana. Wstaje z grafikiem z głowie, nie rozstaje się z notatnikiem i kalendarzem. Pani TIP-TOP.

Córka perfekcjonistki……zaczytania 7-latka z głową w chmurach. Nie pamięta, żeby spakować elementarz, ale plecak ma nadźgany pamiętnikami sekretnych klubów. Bluzy i czapki nie trzymają się tegoż dziecięcia a zadania domowe wyfruwają z głowy, jak nie są zaznaczone z podręcznikach. Dziecię rozmarzone i mające czas na wszystko. Romantyczka, która z stresującej sytuacji zasiada do instrumentu i gra…..ARTYSTKA przez duże „A”. Strofowana wyrzuca z siebie, że MATKI WYBACZAJĄ !!!!!

Młody gniewny, drugi dynamit to człek wątłej budowy ciała, posiadający bardzo donośny głos. Nie mówi tylko drze japę, nie tłumaczy tylko piszczy. Gdy ktoś stanie mu na drodze zostanie staranowany, gdyż dziecięciu brakuje czasu na tłumaczenie. Mało tego, dziecię tłumaczy się, że nikt jeszcze nie podsunął mu takiego rozwiązania jak rozmowa:). Zapalony konstruktor i pasjonat skoków wszelakich. Równie błyskotliwy jak siostra, mistrz ciętej riposty.

„Mamo uwielbiam z tobą grać w gry……..Taka jesteś słaba, że ja zawsze wygrywam”

Dziecię młodsze w sytuacjach stresujących krzyczy, że już mnie nie kocha. Dziś jednak zostało mi wyjaśnione, że jak tak się dzieje to znaczy, że się pomyliło, bo kochać będzie mnie zawsze:)

Koleżanka mojej mamy strofowała swoje dziecię, że ma ćwiczyć charakter a mi się wydaje, że zamiast moich dynamitów charakter ćwiczę JA!!!!

Czasem marzy mi się przedszkole i szkoła z  internatem:) Czasem zjadłabym ich ze śmietaną na deser a czasem myślę sobie, że jak pójdą na studia to wyfruną z domu…..

Mój syn już dziś zdecydował, że wybierze sobie uczelnie w mieście, w którym mieszkają rodzice, bo nie chce się wyprowadzać z domu…

Śmiać się czy płakać?????

 

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *