Monthly Archives: Sierpień 2016

Taka Karma

Musiałam ściągać pajęczyny ze strony bloga. Tak dawno nic nie pisałam, ale co dzień prawie siadałam i niestety następował nieoczekiwany zwrot zdarzeń losowych…….

Lato w pełni, nad polskim morzem temperatury niemalże arktyczne. 13 stopni o poranku, przeszywająca wilgoć i wieczne kapanie nastrajają wprost angielsko. W taką pogodę aż chce się pisać. Niektórym to nie chce się żyć, innym wyć a mamuśka łapie wenę. Ot dziwaczka. Matka zawsze mi mówiła, że jestem dziwna i tym razem się z nią zgadzam.

Ostatni promyk słońca skusił nas do aktywnego spędzania czasu na dworze. Wędrowaliśmy, ale nie po górach. Wspinaliśmy się, nie na szczyty i z radością odkrywaliśmy najbardziej atrakcyjne place zabaw w mieście. Jako, że wakacje już za nami, korzystamy z tego co lokalnie. Miasto zafundowało nam kino pod chmurką i dzięki temu odświeżyliśmy sobie film o Paddingtonie. Ta impreza zainspirowała mnie do wyrzucenia z siebie żalu…..na wesoło oczywiście.

Syn mój ukochamy, kiedyś przyssany do piersi, później przypięty do nogawki spodni, dziś indywidualista. W nocy przypełza z półśnie do naszego wyra i przytula się do mamuśki a jak tylko ślepia otworzy samiec, udaje że mnie nie zna. Uznaje tylko ojca. Z braku laku może się ze mną pobawić, ale na kibelku woła również ojca.

Normalnie znowu gram rolę drugoplanową i dostaję wścieku tyłka z tego powodu. Jeszcze wczoraj nie mógł beze mnie żyć a teraz w tej rzyci mnie ma.

Ojciec dostaje kawałek goferka a mamuśka papierek po chrupkach albo pudełko po wspomnianych goferkach.

A jak by tak zastrajkować i nic przy nim nie robić????

Normalnie chłop mi dorasta skubany.

Mamuśka