Wiedząca

Mam dziś dzień, w którym czuję się Panią sytuacji…..

Jakiś czas temu podjęliśmy ze ślubnym decyzję o zapisaniu naszeej pierowrodnej na lekcje etyki a tym samym wypisanie jej z lekcji religii. Trudny temat, drażliwy, ale nie dla nas. Postanowiliśmy nie iść zaprzysłowiowym owczym pędem i mieć w zadach zdanie innych radzących.

Decydując się na ten krok wiedziałam, że moja córa nie będzie cierpieć z powodu pytań „dlaczego nie chodzi na religię?”. Chcę, żeby odpowiadała, że nie chodzi bo ma lekcje etyki.

Niestety publiczne szkoły najwyraźniej są nastawione na zniechęcenie rodziców już od progu. Panie w sekretariacie prosiły i podanie we wrześniu. Nie dałam się jednak zbyć, pytając czy 1 września, po złożeniu podania zatrudnią nauczyciela „na jutro”?. Pani Dyrektor szkoły z uśmiechem na twarzy poinformowała, że zrezygnować z religii mogę oczywiście a na etykę ma trójkę chętnych.

Nie czekając na dłuższe odciąganie od zamiaru zmiany w podstawówce mojej córki, zadzwoniłam do Kuratorium Oświaty. Tam nie musiałam prosić długo o podesłanie wszelkich informacji odnośnie zmian w ustawie.

Dziś zadzwoniłam do uprzejmej Pani Dyrektor i poinformowałam o wiedzy jaką zdobyłam. Uprzejma Pani zaśmiała mi się w słuchawkę……..

Niestety Pani Dyrektor nie wie, że trafiła na ustępliwy gatunek i nie popuszczę. Jutro sprawię jej ogromną przyjemność swoją wizytą i podaniem o lekcje etyki dla mojej córy od września.

Pomyśleć tylko ilu rodziców zostało odesłanych z kwitkiem i nie podjęło próby walki z uśmiechniętą Panią Dyrektor.

Ciekawe ilu uczniów znajdzie się w szkole po zatrudnieniu etyka.

Taki mamy tolerancyjny kraj i taki postępowy. A co robią rodzice dzieciaków innej wiary???

Tak się głośno zastanawiam i grzmię!!!!!

Mamuśka

Podgląd załącznika rozporządzenie z 25 marca 2014.pdf

rozporządzenie z 25 marca 2014.pdf
739 KB

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *