Dzień za dniem……

Mamo jak już będę duża to chcę mieć swój hotel, zakomunikowała mi ostatnio dynamitka. Uniosłam brwi na znak zadumy i życzyłam powodzenia, bo warto mieć marzenia.

Następnego dnia młoda w kolejce sklepu znanej sieci odzieżowej oznajmiła, że jak nie będzie miała wystarczająco pieniążków, zostanie sprzedawczynią w sklepie z ciuchami. Tym razem brwi opadły a gęba się rozdziawiła, zwłaszcza że argumentem koronnym było fantastyczne zakładanie i odpinanie zabezpieczeń na szmatkach:). Dobrze mieć plan B i być elastycznym w dzisiejszych czasach.

Dajmy na to mamuśka, farmaceutka, handlowiec, animator, matka polka i domorosły programista. Widać niedaleko pada jabłko od jabłoni.

Młody ma na razie plan, że jak będzie duży kupi sobie kota:) a jak się wkurza ucieka z domu:). Dziś w ramach protestu, prócz codziennych skomleń i krzyków, postanowił że idzie w długą i już nie wraca.

Generalnie ostatnio codziennie słyszę naprzemiennie, że jestem brzydka i zła matka a potem, że kochają mnie ponad życie i tęsknili by za mną, po ucieczce z domu.

Jak tu nie zgłupieć??? Jak tu nie oszaleć??? Jak tu nie drzeć japy????? Ludzie dajcie mi jakieś prochy, bo jak będą dorastać….nie ręczę za siebie….będę tracić zmysły….będę jak Tomy Lee Jones w Ściganym…….a potem…..Nie wstanę, tak będę leżeć!!!!!

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *