Monthly Archives: Kwiecień 2016

Dzień za dniem……

Mamo jak już będę duża to chcę mieć swój hotel, zakomunikowała mi ostatnio dynamitka. Uniosłam brwi na znak zadumy i życzyłam powodzenia, bo warto mieć marzenia.

Następnego dnia młoda w kolejce sklepu znanej sieci odzieżowej oznajmiła, że jak nie będzie miała wystarczająco pieniążków, zostanie sprzedawczynią w sklepie z ciuchami. Tym razem brwi opadły a gęba się rozdziawiła, zwłaszcza że argumentem koronnym było fantastyczne zakładanie i odpinanie zabezpieczeń na szmatkach:). Dobrze mieć plan B i być elastycznym w dzisiejszych czasach.

Dajmy na to mamuśka, farmaceutka, handlowiec, animator, matka polka i domorosły programista. Widać niedaleko pada jabłko od jabłoni.

Młody ma na razie plan, że jak będzie duży kupi sobie kota:) a jak się wkurza ucieka z domu:). Dziś w ramach protestu, prócz codziennych skomleń i krzyków, postanowił że idzie w długą i już nie wraca.

Generalnie ostatnio codziennie słyszę naprzemiennie, że jestem brzydka i zła matka a potem, że kochają mnie ponad życie i tęsknili by za mną, po ucieczce z domu.

Jak tu nie zgłupieć??? Jak tu nie oszaleć??? Jak tu nie drzeć japy????? Ludzie dajcie mi jakieś prochy, bo jak będą dorastać….nie ręczę za siebie….będę tracić zmysły….będę jak Tomy Lee Jones w Ściganym…….a potem…..Nie wstanę, tak będę leżeć!!!!!

Mamuśka

Malinova Dynamitka

Kochamy maliny i jedzenie, ale tym razem nie będę się dzielić przepisami.

Opowiem wam o naszej niezwykłej babskiej przygodzie:) Babskiej, bo byłam tam ja,moja nieletnia oraz tajemnicza Viola.

Dzień wolny w szkole postanowiłyśmy spędzić razem, bez brata i tatusia. Powoli dojrzewamy do samotnych babskich wypadów:)

Mamuśka wypytała sieć znajomych i znalazła miejsce, które pozwala na oderwanie się od rzeczywistości, miejsce z pasją, miejsce w którym można się zakochać i spędzić dzień na jednym wdechu.

Pojechałyśmy do pracowni krawieckiej MALINOVA w Bytomiu:) Na nowe wyzwania nigdy nie jest za późno a może to kryzys wieku średniego:)

12970509_973607326009851_19213582_o

Na maszynie szyły moje babcie i dziadek, sama dostałam w spadku stary mebel. Niestety babcia nie pamiętała gdzie i jak się co nawleka i mamuśka musiała schować ją głęboko w szafie. Mama nie zaraziła mnie szyciem, ale zawsze chciałam spróbować. Wkurzało mnie wieczne noszenie spodenek do skrócenia czy różne rozmiary poduszek, nie dopasowane do poszew. Najciekawsze jest to, że to właśnie córa namówiła mnie do rozpoczęcia przygody z szyciem:). Sama chciała spróbować i dlatego na kurs pojechałyśmy we dwie….

12952956_973608542676396_1221748031_o

Miałam pewne obawy, że ja laik i ona nerwus nie poradzimy sobie i skończy się to fochem i rykiem. Na szczęście nie było opery a my wyszłyśmy całe, nie zszyte ze sobą gaciami.

20160405_093115

To cud, że żadna z nas wcześniej nie dotykała maszyny a po kilku godzinach stworzyłyśmy swoje własne kiecki:). Oczywiście wszystko pod okiem a czasem i ręką fachowca:).

20160405_093906

Właścicielka pracowni Viola jest profesjonalnym nauczycielem fachu z niesamowitym spokojem i cierpliwością. Zaraża pasją i dobrym humorem i świetnie radzi sobie z nauką dzieci. Moja lataorśl była bardzo zadowolona a to chyba najlepsza reklama.

20160405_090347

Ja zostałam wciągnięta na dobre i już szukam odpowiedniej maszyny a nawet dwóch. Młoda cały czas wspomina przygodę a razem pracujemy nad mężatym:)

12952766_973607826009801_1381293981_o

Serdecznie polecam dla starych i młodych, dla laików i tych co już szyli. Viola czyni cuda i robi kawę:)

12952761_973608289343088_491285155_o

Mamuśka

Magiczny spektakl

Zapomniałam wam napisać, że podczas ostatniej wizyty w stolicy zupełnie przypadkowo przytrafiła nam się magiczna przygoda……

Wycieczka trwała dwa dni. Podróż Pendolinkiem i wizyta w Centrum Naukowym Kopernik zaplanowana była na pierwszy dzień. Drugi dzień miał się sam ułożyć bo mieliśmy czas do obiadu. Pogoda postanowiła nas olać i dosłownie kapało nam na głowy. Młodzież nie wykazywała zainteresowania zwiedzaniem starówki a na wspomnienie Pałacu Kultury wyli, że będzie za wysoko. Wszystko wskazywało na przedpołudniową nudę i nerwy…..

Zakapturzeni, z nosem na kwintę, za karę maszerowała drużyna dynamitów w kierunku wspomnianego Pałacu Kultury, gdy z za rogu wyłoniła się grupa dzieci. Grupa szybko zniknęła a mamuśka detektyw wywęszyła ich w Teatrze Palladium.

20160306_102847

Weszliśmy na zwiady i okazało się, że rzeczywiście tego dnia w teatrze grają przedstawienie dla dzieci. Niestety spektakl w całości był zarezerwowany. Szczęsliwym trafem udało nam się odkupić bilety od Pani, której siostra nie dojechała na przedstawienie.

Spektakl zaskoczył nie tylko dzieci, ale i nas samych. Przedstawienie „Czarodziej”jest pierwszym takim w Polsce fabularnym spektaklem iluzjonistycznym dla Dzieci. Było więc czarodziejskie rozmnażanie przedmiotów a nawet spektakularne rozcinanie kobity na scenie. Iluzja przeplatana była akrobacjami i pięknymi piosenkami.

20160306_103659

Dzieciaki siedziały z otwartymi japami a my zbieraliśmy szczęki z podłogi. Osobiście nie lubię cyrków a tam głownie można spotkać takie dziwy. Było to dla mnie niezapomniane doświadczenie i na pewno będę je długo wspominać. Mam nadzieję, że Dynamity będą je także wspominać.

Młody siedział mężatemu na kolanach i co chwilę ściskał mu rękę. A Dynamitka nie nadążała z zadawaniem pytań.

Tak więc zupełnie przypadkowo mieliśmy bardzo udane przedpołudnie i zamiast warczeć na siebie, odchamialiśmy się pełni zdumienia.

20160306_121909

Gorąco polecam.

Mamuśka