Inna

Zawsze byłam inna, odmienna. Matka w napadzie szalu mówiła na mnie „dziwaczka”. Zawsze chciałam być oryginalna i niepowtarzalna, przebojowa:).

Ciągle testuje nowości w kuchni i w łazience. Chce być zdrowa oczyszczona i wyszczuplona. Tu wypiję, tam dojem tu sobie wetrę. Część testów współdzielą ze mną inni domownicy.

Ostatnio było Tofu, którego nie jadłam i zamiast kupić troszkę zawaliłam lodówkę i jadłam na tysiące sposobów:)

Oczyszczanie okrzemkami…….też to przeszłam:) Moja psiapsióła prosi mojego ślubnego o zablokowanie ekostron i zaryglowanie w domu:)

Teścik z okrzemkami i tofu skończył się wizytą u dermatologa i egzemą na korpusie, przypominającą ospę.

Nie można się ze mną nudzić…..

Dziś wpadłam na pomysł, by po położeniu dzieci zrobić ciasto jaglane na śniadanko:) Pyszka…. tylko, że zamiast naczynia żaroodpornego użyłam formy z wyciąganym dnem…..zalałam mlekiem i jajami piekarniki i klimacik mam w kuchni iście piekielny.

Bo nie mogłam sobie usiąść, odpocząć, poczytać….tylko wymyślam.

Mam nadzieję, że moje dzieci nie będą takie jak ja….

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *