Ciuch….ciuchhhhhh..

Opowiem wam historię o…… pięknej iluzji…..

Niedawno postanowiliśmy ponownie zawitać do Ogrodzieńca, tym razem zwabił nas Park Kolejowy.

Nasza ostatnia wizyta w tym pięknym miasteczku była bardzo udana i tym razem liczyliśmy na moc wrażeń.

Jakież było nasze zdziwienie, gdy stanęliśmy na ogromnym, pustym parkingu, pod gmachem PRL-owskiej budowli. Wszystko wskazywało na to, że nawigacja zaprowadziła nas w pole. Na dodatek ogromny wojskowy helikopter zaglądał nam przez ramię.

budynek prlsmiglowiec

Dzieci nastawione na szałowe doznania….. a my zgrzani……Małż ( prawdziwy kierownik) postanowił obejść moloch, który okazał się hotelem….Dzięki temu udało nam się odnaleźć tak pięknie opisywane miejsce rozrywki. Strona internetowa tego miejsca oraz promocja na Duponie zrobiła z nas idiotów.

Na miejscu zastaliśmy jednego chłopa, który przy nas rozpoczął pompowanie wielkich dmuchańców.

dmuchańce

Główna atrakcja parku, kolejka bardzo fajna, ale nikt nie dodał na stronie że jest tylko jedna trasa.

most

Druga bajkowa ciuchcia niestety nie działa i wedle wyjaśnień „Pana Ździcha”, jakoś nie ma kto jej naprawić od jakiegoś czasu.

pociągkolejka nie działa

Byk rodeo…..zepsuty a Euro-Bungi prosi się o serwis. Kiedy zapytałam jak duże osoby mogą na tym skakać, „Ździsiek” skwitował że poręcze chwieją się przy dużym obciążeniu.

fikołki

Dzieciaki pojeździły na gokartach, bo te były sprawne. Przejechaliśmy się na gąsienicy rollercoasterze. Plac zabaw zaliczyliśmy wraz z karuzelą dla bojaźliwych ( karuzela w ślimaczym tempie kręciła się ospale a dynamity ziewały:))

gokartykaruzelaplac zabaw

Dzieci były zadowolone a my….jak zwykle rozczarowani i oczarowani umiejętnościami twórców strony.

Przykrótką wycieczkę ukoronowaliśmy restauracją już w Gliwicach. Dlaczego aż tu???? …..bo nie przez przypadek wybraliśmy knajpę w klimacie naszej wycieczki.

przed restauracja

PKP, czyli Pyszne Kurcze Pyszne to lokal w samym sercu miasta.

restauracja

Wystrój tego miejsca zachwycił nas bardziej, niż wcześniej odwiedzony park. Młodzież oszalała na widok modeli kolejki.

makieta kolejki

Oczy wyszły nam z orbit, jak jedną z trakcji jeżdżącej kolejki podano nam napoje. Na nas zrobiło to ogromne wrażenie a dynamity nie mogły zasiąść do obiadu.

jedzie do nas piwo

Karta dań oczywiście w klimacie pociągowym. Jedzenie bez przytupu, ale nic nam nie zaszkodziło:) Mamy już wysublimowane, zepsute podniebienia….buahaha…

menu kolejowe

Myślała starszyzna, że pokaże dzieciom cuda, ale nie poddała się i w końcu dopięła swego…..

Była wycieczka z pociągiem w tle….JASNE!!!

Mamuśka

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *