Matka zorganizowana

Mamuśka, ssak z rodziny upierdliwych gatunek gestapowiec. Główną cechą dobrego naganiacza jest zorganizowanie. W tym temacie stałam się perfekcjonistką.Kalendarze w formie papierowej i cyfrowej mam w małym paluszku i ogarniam kilka na raz:)

Dom, mieszkanie czy zagroda, w której latają dynamity wymaga zaganiania i planowania. Moje latorośle wiedzą, że jak matka coś zaplanuje to nie ma przysłowiowego bata, by coś się nie odbyło. Zawsze jest plan awaryjny a jak nie ma planu to……matka w głowie ma plan „C”.

Jedni mówią nawiedzona inni chwalą, że zaradna. Przyjaciółka uważa, że zboczona a ja…..dobrze mi z tym. Na wojnie miałabym robotę w biurze u wąsatka jak nic.

Piszę o tym nie po to by podnieść swoje morale, po kilku ciekawych rozmowach o pracę. Chciałam się z wami podzielić moim zeszłorocznym zakupem.

MaMy Kalendarz to papierowa, wisząca forma organizera domowego. Na pierwszy rzut niepozorny, trochę passe bo papierowy. Mamuśka organizuje na nim sprawy rodzinne i po roku użytkowania jest to mój jedyny kalendarz.

środek-tygodniowy_osoby

Dlaczego wygrał a cyfrowymi wersjami, komórkowymi nowinkami??? Sama nie wiem, lubię gadżety, ale lubię też papier i od nawet sto lat temu, w pracy zapisywałam sobie wszystko na papierze.

Co on w sobie ma, tralalalala…. Otóż Panie i Panowie, każdy domownik ma swoją rubrykę. Dzięki temu sprytnemu zabiegowi obowiązki i zajęcia poszczególnych elementów rodzinnych nie miesza się w jednym worku spraw codziennych. Niestety w tradycyjnych kalendarzach nierzadko sprzątanie piwnicy miesza się z wycięciem trzeciego migdała dziecięcia a co gorsza z dniami płodnymi Pani domu:)

Tutaj każdy może czuć się wyjątkowy, zupełnie jak w reklamie a mamuśka-gestapowiec ma wgląd w życie rodziny…..totalna inwigilacja……brrrrrr……

W przypadku rodziny 2+2, do dyspozycji zarządzającego jest jeszcze jedna rubryka do zagospodarowania. Zgadnijcie o czym piszę w niej ja????? O żarciu oczywiście, planuję w niej menu na cały tydzień:)

Na samym dole każdej strony jest perforowana część na listy do zabrania ze sobą. Może to być lista zakupów, albo adres rozmowy o pracę a może numer telefonu do sexy hydraulika ( który bezwzględnie należy schować, tak żeby mężaty nie znalazł).

Sam kalendarz jest sprzedawany w zestawie z pisakiem, piszącym w zwisie, co nie każdy długopis potrafi!!!

kal 1

Na całość można założyć foliową nakładkę, która umożliwi nam oznaczenie cyklicznych zajęć. Dzięki temu nie trzeba będzie z uporem maniaka, co tydzień wpisywać basen córki czy piłkę syna. Niestety magiczny pisaczek na folii zaniemógł, ale……odkryłam, że w zestawie mam bombowe naklejki obrazkowe. Naklejki to doskonałe oznaczniki dla mniejszych nieczytających dzieci oraz zabieganych informatyków. Dużo łatwiej zinterpretować naklejkę z piłeczką niż opis „zajęcia z piłki nożnej”.

z nakładką 2

Kalendarz jest czytelny i bardzo pomocny, bynajmniej dla mnie. Mam za sobą karierę aptekarki i nie potrafię pisać ładnie na papierze, jednak tutaj się staram. Nawet w pośpiechu……

Niestety i tym razem nie dostałam żadnej gratyfikacji w $$$$ czy naturze od producentek. Uważam, że jeśli kupiłam już kolejny Mamy Kalendarz, mogę go polecić i wam moim mili czytacze.

okładka-kratka-standard-2

FINE

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *