Domówka dla 6-latki

Ostatnio bardzo modne wśród rodziców dzieci większych i mniejszych, jest organizowanie urodzin w zamkniętych klubach malucha czy bawialniach. Dziecięta wyżywają się wtedy do woli a rodzice w tym czasie piją kawę lub robią spokojnie zakupy. Sama byłam na takich imprezach, jako osoba towarzysząca małoletniej i dane mi było wyjść w spokoju do sklepu.

Od jakiegoś czasu zajmuję się animacjami na takich imprezach oraz imprezach weselnych. Cała moja przygoda z animacjami rozpoczęła się od chęci odejścia od plastikowych kulek i małpich gajów przy urodzinach moich dynamitów. Nie jestem ich przeciwniczką, ale uważam że urodziny mogą być fajne w domu.

Moja małoletnia dojrzewała do tej myśli, po kilku imprezach koleżanek. Owszem podobało jej się, ale sama jako minus podawała żarełko. Nie oszukujmy się często gęsto strawą styranych maluchów są słodkie wody, paluszki i chipsy. Koniec, końcem wyperswadowałam latorośli, że domówka będzie zacna.

Nie bójta się matki i ojcowie, impreza w domu nie musi być straszna a ja wam pokażę jak może być zabawnie.

20150620_143305

Na początek trzeba takie hocki klocki zaplanować. Plan powinien zawierać:

– listę gości ( uzgodnioną z solenizantką i mieszczącą się w granicach powierzchni mieszkania czy domu)

– dokładną datę imprezy ( omijamy długie weekendy i święta, bo dziecię może się rozczarować brakiem gości)

– czas trwania i tu mogę podpowiedzieć że maksymalnie 3,5 godziny a optymalnie 2,5 ( co by nie zbierać z ziemi młodych zombie:))

– temat imprezy ( jeżeli takowy solenizant sobie życzy)

– menu na imprezę

– ewentualne dekoracje imprezowe

– plan działania ( z uwzględnieniem kilku zabaw ekstra)

– lista zakupów

Zaplanowaną imprezę należałoby obwieścić gościom minimum dwa tygodnie przed zabawą. Zaproszenia możecie kupić gotowe w księgarniach, ale taniej i przyjemniej zrobić je samodzielnie. Wystarczy na kartce A4 wydrukować 4-6 takich samych obrazków. Dobrze wydrukować to na kartonikach, które ładniej się zaprezentują i nie zniszczą już przy czytaniu:) Po wydrukowaniu tniemy kartonik a na odwrocie obrazków umieszczamy tekst.  Ja pisałam, a właściwie kaligrafowałam ręcznie. Nie jest to żmudne przy 6-8 zaproszeniach.

W treści zaproszenia musi się znaleźć:

– dane solenizantki

– dane gościa/ gościówy 🙂

– data imprezy

– godziny trwania imprezy

– adres imprezy

– informacje o potwierdzeniu przybycia gościa drogą telefoniczną ( wraz z numerem rodzica)

– informacje o tym, że niestety impreza nie obejmuje rodziców ( dzieci zdecydowanie lepiej się bawią bez starych w pobliżu:))

Menu na naszą imprezkę składało się dziś z :

menu

– Lemoniady domowej roboty

– wyciskanego soku z jabłek

– popcornu samodzielnie robionego w garze na oleju kokosowym ( ma słodkawy posmak i dzięki temu nie trzeba go solić, chyba że ktoś nalega)

– chipsów jabłkowych

– pokrojonych owoców sezonowych, ale truskawki się nie sprawdziły ( niestety dużo dzieciaków nadal jada je rozbełtane z cukrem)

– torcika śmietankowego z owocami ( domowej roboty oczywiście)

– pizzy domowej roboty

Jak widać szybkie żarcie w zdrowej formie też można zrobić i wcale nie dużym kosztem.

Naszą imprezkę zrobiliśmy w dwóch pomieszczeniach a w porywach na balkonie. Pokój dzieciaków, kuchnię z jadalnią i przedpokój udekorowaliśmy jedynie balonami. Mamuśka przypięła część do żabek w karniszach i na firany ( za pomocą spinaczy do bielizny). Dynamity przytwierdzały balony pocierając je o ściany. Naelektryzowane lepiły się do szaf, ścian i okien. W połowie imprezy się odczepiały, ale było to bardzo zabawne. Nasze dekoracje wzbogaciłyśmy znakami naprowadzającymi. Jako że imprezę w bloku ciężko zlokalizować, mimo podanego adresu, my umieściłyśmy kartki na drzwiach klatki i wejściowych. Dodatkowo po drodze do mieszkania wisiały strzałki naszej produkcji. Przy tworzeniu napisów „TO TU” oraz strzałek, zatrudniłam solenizantkę. Sama umieściłam tylko kontury liter i strzałek a młoda samodzielnie je kolorowała 🙂 Bardzo się nasz pomysł podobał gościom i wszyscy trafili na czas!!!!!

20150620_122122totu

Torcik, który serwuję na wszystkie imprezy dziecięce na górze zawsze dekorowany jest kolorowym opłatkiem. Zamawiam takie odpowiednio wcześniej na allegro i mamy potem radochę przy Spidermanie czy kucykach pony. Koszt takiego 20 cm opłatka to 10 zł plus koszty wysyłki. Nie jest to drogi zabieg a dla nas ciekawa, kolorowa alternatywa do słodkich mas lukrowych.

DSC_2622

Plan imprezki domowej:

– Przywitanie gości, kto pierwszy przyjdzie temu zmalujemy facjatę…… kolorowo w kotki i tygryski dziś było 🙂

– Po krótkim zapoznaniu się z pomieszczeniami wrzuciła mamuśka na stół torcik a solenizantka zdmuchnęła z radością świeczki. Czemu na początku, bo bałam się zmulenia popcornem i napchania owocami a tort paluszki lizać…..szkoda by było. Zresztą nic tak dobrze nie robi jak żywo zaśpiewane „STO LAT”!!!

– Zabawa własna dzieci w pokoju, w tym czasie mamuśka ogarniała pyszny tort z podłogi i ścian:)

DSC_2649

– Plastyczne wypacanie. U nas malowanie masek w kształcie motyli. Porządne maski nabyłam w sklepie plastycznym a dziewczyny pomalowały je wedle uznania.

20150620_140722maskimaski

– Zabawa własna i z zaskoczenia ruchowa zabawa zaplanowana przez mamuśkę:) Takie zabawy dobrze nagrodzić małymi gadżetami. Ja zaopatrzyłam się w spineczki, gumeczki, kubeczki na ołówki, kolorowe długopisy i breloczki 🙂

DSC_2697

– Jedzenie samo się nie robi a jak ktoś ma ochotę na pizzę, musi sam ją sobie zrobić!!! Bardzo chętnie zabrały się do robienia swoich własnych przysmaków. Wcześniej pokroiłam im szyneczkę, papryczkę, podsmażyłam pieczarki a kukurydzę i mozzarellę wysypałam tylko na półmisek. Rankiem uwarzyłam sosik pomidorowy z ziołami i nastawiłam drożdżowy zaczyn na pizzę. O całym procesie poczytacie TU.

pizza

DSC_2679DSC_2715

– Komisyjne rozpakowywanie prezentów, gdzie solenizantka zgadywała od kogo podarek. Dziewczyny zabrały podarki do pokoju i jeszcze się nimi bawiły:)

– Pełne brzuszki, gra muzyka i tańczymy. Dzieciaki same spuściły rolety i zrobiły disko. Nawet zaproszenie dostałam:)

– Pożegnalne kręcenie balonów ( dla wyszkolonych) reszta może pominąć ten punkt.

Tak minęło nam 3,5 godziny. Dziewczyny śpiewały i śmiały się do rozpuku. Niektóre wychodziły zemdlone, niektóre jeszcze miały ochotę.

Solenizantka zadowolona a dzieci wybawione, bez potu na czole:) Przy wejściu nie musiałam im suszyć głów jak w bawialni a uważam, że było super.

Spięła matka pośladki i wyszło super!!!

DSC_2667

STO LAT MOJA KOCHANA CÓRCIU

Mamuśka

 

 

 

 

4 thoughts on “Domówka dla 6-latki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *