grobowo

Jadę sobie z dzieckiem na lekcje muzyki. Udało nam się sprzedać brata dynamita dziadkowi i mamy godzinkę tylko dla siebie.

Wybrałyśmy się do kawiarni na ciastko i kawę ( tę drugą tylko dla mamuśki….a to pierwsze mamuśka ostatnio głównie wącha i ogląda).

Było tak babsko, jeszcze nie dorośle ale tak fajnie. Niestety nastrój zmienił się niego, głównie mamuśce po temacie podjętym przez dziecię.

C:”Mamo dawno nie byliśmy na grobach”

M:” to się dobrze składa, bo prababcia chciała odwiedzić grób pradziadka. Wybierzemy się tam razem”

C: ” Myślisz, że znajdzie się tam dla mnie miejsce?”

M:” Oczywiście kochanie, ławeczkę zajmie tylko babcia i ty z bratem”

C:” Mamo ja mówię o grobie. Przecież trzeba coś wcześniej zarezerwować, żeby mieć miejscówkę na cmentarzu”

M: …..opad szczęki, opad cycków,   ……( co tu robić?) …… „Kochanie na pewno będzie miejsce, ale masz jeszcze dużo czasu”

C:” A to nie będę się już tym martwić”

No żesz, żeby niespełna sześciolatka poruszała takie tematy. Skąd???? To pewnie przez nawiedzoną katechetkę z przedszkola.

Moje dziecię w poniedziałki i środy zrządzeniem losu ma zajęcia w przedszkolu zarówno z angielskiego jak i religii. Pytana o to czego się nauczyła na angielskim z reguły odpowiada, że nie pamięta. Pamięta za to nowy paciorek.

Ostatnio wróciła do domu i oznajmiła, że jest jej strasznie smutno, że Jezusa przybito gwoździami do krzyża. Nie podoba się jej, że leciała mu krew i ciągnął krzyż za sobą i bolało go!!!!!!

Jak ja dorwę tę nawiedzoną babę katechetkę to ją chyba sama ukrzyżuje. Jak można pięciolatkom przekazywać religię w taki sposób. Zgroza…..

Dowiem się czy ma dzieci i uświadomię w temacie rozmnażania ludzi w równie interesujący sposób jak Pani katechetka naucza przedszkolaki.

Jestem zniesmaczona i zła…….

A o kwaterce na cmentarzu trzeba pomyśleć, bo dziecię będzie zawiedzione jak nie spełnię obietnicy:)

Mamuśka

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *