Czytajcie etykiety rodzice

Pamiętam jak byłam mała. Wszystko było na wagę złota. Po towary stało się w długaśnych kolejkach. Wszyscy mieli takie same meblościanki a kurtki rzucone w dwóch kolorach w górniczych sklepach były boskie. Pamiętam też, że mama opowiadała mi nastolatce, jak to ojciec ze stolicy wiózł zgrzewkę soczków dla córci. Córcia niestety pluła soczkiem na prawo i lewo a starzy załamywali ręce. Widocznie mamuśka już wtedy czuła pismo nosem.

Znacie BOBOFRUT???? Ten właśnie soczek woził mi tatuś a ja nie chciałam go pić. Sprzedaje się w sklepach do dziś. Stoi sobie wśród produktów dla dzieci i zachęca obecnych trzydziestokilkuletnich rodziców do zakupu dla dzieci. Media krzyczą, że należy podawać soki dzieciom, bo zdrowe. Dobrze wiem, że najlepiej jest wycisnąć samemu, ale czasem dobrze kupić gotowy.

Tak mi się ostatnio ciśnienie podniosło, jak przeczytałam skład nektaru ze wspomnianej firmy. Wzięłam nieświadoma do koszyka 4 soczki i pognałam do kasy. Młoda wydoiła jeden po basenowych harcach a mamuśka cieszyła się, że zdrowo dziecię odżywia. Czytam etykiety, ale czasem niestety w biegu zapominam. Zaufałam produktowi, który znałam od dziecka. Uwierzyłam w napisy na opakowaniu.

bobofrytSkoro nadaje się dla niemowląt to musi być dobry i mieć sprawdzony skład.

Niestety zaufałam oszustom i po przeczytaniu etykiety się wściekłam.

bobofrutNosz….. rozumiem, że niemowlętom do żarcia walimy cukier, bo jest niezbędny do rozwoju dziecka.

Po cholerę ten cukier w takim soku?????

Nie mówię, że nikt nie powinien tego kupować, ale niech nie piszą pierdół na opakowaniu.

Myślę, że ten soczek powinien stać obok Coli i innego słodkiego badziewia.

Mamuśka się zagotowała.

no………..

2 thoughts on “Czytajcie etykiety rodzice

  1. MartynaG.pl

    To ważny temat! Powinniśmy takie uwagi o produktach pisać częściej! Bo ile razy już nadzialiśmy się na skład produktu przeznaczonego nawet dla dzieci od pierwszego dnia życia? Mnie osobiście przeraża CHEMIA!

    Zwrócę na te soczki uwagę. Dzięki!

    http://www.MartynaG.pl

    Reply
    1. mamuśka Post author

      A dziś młoda zaczepiła mnie o Kubusia w sklepie i wiesz jak z tego wybrnęłam? Przeczytałyśmy skład, kupiłyśmy owoce i warzywa i w domu wycisnęłyśmy razem sok. Okazał się mniej słodki, ale i tak pół szklanki poszło i zgagi nie było:)

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *