Impreza dla staruchów

impreza2

” Mamusiu dlaczego my nie jedziemy z wami na imprezę??” pytała w sobotę młoda dynamitka. Mamuśka wytłumaczyła, że to spotkanie samych dorosłych, ale nie dodała, że tatuś w przebraniu Zorro i mamuśka w masce nie byliby odpowiednimi opiekunami na wieczór.

Stało się ciałem imprezowe działanie na wielką skalę. Mamuśka z mężatym wesela nie chcieli i imprez hucznych raczej nie robili. Człowiek się starzeje, bo wapno zapragnęło zabawy z tańcami. Urodziny mamuśki dały temu odpowiedni powód.

W cudownych okolicznościach zimowej przyrody, w centrum miasta, w dziurze pod ziemią, bez spłuczki i papieru w kibelku……..działo się.

impreza

Mamuśka postanowiła zapewnić catering dla grupy czterdziestoosobowej, stała więc przy garach od rana. Dniówka w fartuszku była chyba najlepszym prezentem urodzinowym. Goście się zajadali, ale niestety zaszalała mamuśka z ilością i dziś trzeba było znowu pichcić gar bigosu:)

impreza 1

Żeby było nietuzinkowo mamuśka nakazała z małżem, aby goście i gościówy przywdziały maski na twarze.

impreza4

Było więc żarełko, spływający przy tańcu makijaż można było zakryć maseczką. Niestety mamuśka przy rekonesansie piwnicy zapomniała zajrzeć do wychodka i….niespodzianką okazało się to miejsce.

impreza 3

Impreza się udała, spania za dużo nie było a dynamity oczywiście postanowiły wcześnie rano spytać o wrażenia.

Mamuśka ugotowała, podała i nawet nie padła. Kierowana przeczuciem piła jak zwierzę, niemalże tylko wodę, by rano funkcjonować normalnie. Jako że dla niektórych na kaca najlepsza jest praca, rano były też sanki a po obiedzie wypad do kina na Dzwoneczka.

Ślubny biedak przysypiał, ale pion trzymał i nie dał się potomstwu zgładzić.

Myślę, że do tygodnia odpoczniemy. Tak kwadransik dziennie, żeby za dużo dobrego na raz człek nie zaznał i się nie rozleniwił.

Mamuśka

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *