Niby nie EKO ale naturalnie

Nie wiem jak u was, ale w domu mamuśki już dawno się dzieje….Nie kupiłam pola i nie zaganiam własnych kurek by znosiły mi jaja, ale…. robię wszystko by zrezygnować z chemii.

Zaczęło się od piorących orzechów, o których pisałam już dawno temu. Szał na orzeszki minął. Teraz piorę w proszku, który robię sama. Przepis znalazłam na doskonałej stornie ZIELONY ZAGONEK.

PROSZEK DO PRANIA:

140g zmielonego szarego mydła (jeśli masz twardą wodę, pomiń mydło)
125g sody kalcynowana
125g boraksu

Wszystko się miesza, mydełko osobno ściera na tarce i już. Na jedno pranie łyżka stołowa. Fantastyczne rozwiązanie. Żeby nadać praniu zapaszek wystarczy do pralki z praniem dodać kilka kropli olejku eterycznego.

Zamawia więc mamuśka szare mydło i inne dziwne prochy w ilościach hurtowych. Poza tym olejki eteryczne i pierzemy.

Nie mówię, że piorę wyłącznie w tym proszku. Kupuję oczywiście gotowe płyny do prania, ale staram się jak najmniej ich używać i wybieram te delikatne.

Kiedyś wannę czyściłam mleczkiem, dziś wystarczy mi soda oczyszczona wymieszana z odrobiną wody na pastę.

Kibelek czyszczę sprayem antybakteryjnym domowej roboty. Przepis zasłyszany i modyfikowany.

ANTYBAKTERYJNY SPRAY:

4 szklanki wody

2 łyżki boraksu

1/3 szklanki octu

kilkanaście kropli olejku eterycznego ( lawenda, drzewo herbaciane, cytrynowy)

1 łyżka mydła w płynie ( najlepiej EKO, ale nie dajmy się zwariować)

Ciepłą wodę mieszamy z mydłem, boraksem i octem. Po ostygnięciu dodajemy olejek i rozlewamy do butelek ze spryskiwaczem.

Czyszczę tym zarówno blat kuchenny jak i kibelek:)

Do okienek używam ściery z mikrofibry i wody z kranu a do ram i tłustych łapek odbitych na szybkach mam spray.

SPRAY DO SZYB i LUSTER:

1 szklanka octu

1 szklanka wody

kilka kropli olejku eterycznego

Dziś chciałam przeczyścić rury a kreta za cholerę nie użyję, zwłaszcza że ostatnio czytałam kryminał z ługiem w roli głównej…..FUJ

KRET DOMOWEJ ROBOTY

1/2 szklanki sody oczysczonej

1/2  szklanki soli

1/2 szklanki octu

2 litry wrzątku

Prochy wymieszać razem przed użyciem, następnie wsypać je do kibelka czy do odpływu, zalać octem. Jak mikstura się spieni to znaczy, że walczy!!!! Po dwóch godzinkach zalać udrażniane miejsce wrzątkiem i gotowe.

To tylko kilka z pomysłów na domowe porządki bez chemii.

Polecam wam jest tanio, nie śmierdzi a efekt po zastosowaniu jest taki sam jak po drogich perfumowanych badziewiach.

Mamuśka

 

 

3 thoughts on “Niby nie EKO ale naturalnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *