O w mordę już weekend

Lubicie to uczucie podekscytowania, bo już piątek weekendu początek???? Większość ludzi kocha ten dzień tygodnia, ale nie matki:)

Piękne wyobrażenia dotyczące dwóch dni odpoczynku legną w gruzach już w sobotę rano. Wolne, nie trzeba wstawać do przedszkola a tu dynamit o 5:40 szepce do uszka, że jest głodny. Po kwadransie tłumaczenia w półśnie, że wszyscy śpią i się przytulają, nic nie daje. Wzmaga się głód dynamita a dodatkowo ton głosu się zmienia. Dziecię zamienia się w głodne zwierze i wierzga kończynami. W akcie desperacji, po schowaniu się rodzica pod kołdrą, dynamit wychodzi poza sypialnie. Ma swój cel i zamierza go zrealizować. Postanawia obudzić starszą siostrę, która najwyraźniej już dorośleje, bo śpi jak suseł. W przedpokoju dynamit odstawia scenę i osiąga sukces. Śniadanie podane!!!!! Rodzic, bądź oboje, wybudzeni. Misja wykonana pomyślnie.

Zanim jednak dynamit dobierze się do miski z kaszą, pomarudzi. Oczywiście miska jest nie taka, jaką wymarzył sobie książę. Łyżka nie ma jedynego akceptowalnego koloru, niebieskiego. Na dodatek kaszka, wysypana już do miski ma babski różowy odcień. Tego już dziecię nie zniesie.

Rodzic w półśnie udaje, że nic go nie wzrusza, ale powoli zaczyna kipieć. Dziecię pałaszuje sycące żarełko a uwaloną buźkę wyciera sprawnie rękawem koszuli. Czyni tak do momentu całkowitego ubabrania rękawa mazią. Po zjedzeniu śniadanka dziecię jest szczęśliwe, rodzic ma podniesione ciśnienie do odpowiedniego poziomu a rodzina wybudzona i……

W MORDĘ….JUŻ WEEKEND….

Ciekawe, którą nogą wstanie druga pociecha???

Scenariusz prawdopodobnie będzie wyglądał tak. Wybudzona będzie dojrzewać na kanapie w kuchni. Zasiądzie do stołu ze śniadaniem, przygotowanym specjalnie przez mamuśkę i ……długo tam posiedzi. W międzyczasie wsmaruje we włosy masełko z kanapki, wymaca pół stołu. Dodatkowo w ramach porannej gimnastyki, naciągnie się kilka razy. Nieumyślnie strąci kubek, pełen herbaty. Na sam koniec oznajmi, że już więcej nie zmieści, gryząc przygotowaną kanapkę 4 razy……….

Jak tu nie kochać weekendu?

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *