Głód

Wiecie, że mamuśka głodzi swoje dzieci???? Na pewno wiedzą to mieszkańcy naszego osiedla i centrum naszego rodzinnego miasta:)

Mamuśka wyciągnęła dziś dynamity w celu przewietrzenia smarkatych nosów i załatwienia sprawunków w piekarni. Mimo ociągania i przeszkadzających rzepów, guzików, szalików i czapek wyciągnęłam dziatwę na swieże powietrze.

Radość moja trwała chwilę, kiedy młody stwierdził, że wiatr go porwie bo wyje i on się boi:) Generalnie od momentu debiutu w przedszkolu dynamit płci męskiej daje się we znaki otoczeniu. Młoda na szczęście, mimo kilku akcji, sprawuje się dobrze i pasuje, jak widzi szalejącego brata.

Brat szanowny doczłapał jakoś do wspomnianej piekarni, żeby rozpocząć sztukę teatralną pod znamienitym tytułem „obdzierają mnie ze skóry…ratunku!!!!” Zapragnęło dziecię biedne buły białej. Nie byłoby problemu, gdyby nie gar ogórkowej czekającej na dynamity w domu.  Nie dało nic tłumaczenie, że zaraz będzie pyszna zupka, którą lubi. Wiło się dziecię i darło. Mamuśka zbierała zwłoki z trotuaru, ignorując pojękiwania staruszek i dziwne pytania otoczenia.

Generalnie dziecię biedne,głodne darło się że chce bułę, rwało się do sklepu a mamuśka uparcie nie dała dziecięciu jeść i jeszcze do domu targała.

Dramatyzmu sytuacji nadawał fakt, że dziecię darło się, że go boli i mu zimno bo mu plecki wyłażą jak mamuśka ściąga go z ziemi.

Nic tylko niebieską kartę założyć takiej matce. Na pewno będę obserwowana. Głodzę i wyziębiam a do tego znęcam się i targam na siłę.

Na koniec przedstawienia był ryk, że młodzian chciałby na rączki, bo nóżki go bolą i znowu dramat…..

Cudowny ten przedświąteczny czas…. prawdziwa magia świąt….

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *