Wychowanie przez….pchanie

Tak właśnie określił to ostatnio mój rozmówca. Stwierdził, że my mamuśki wychowujemy latorośle przez pchanie.

Od rana pchamy ich do kibelka, do mycia zębów, do śniadania. Pchamy by się ubrały i pośpieszyły, bo autobus nam ucieknie. Pchamy, bo jest zimno i trzeba skrobać szyby. Pchamy, bo śniadanie w przedszkolu się skończy. Pchamy, bo się śpieszymy do pracy.

Podobno jak się obserwuje to z góry, widać mamuśkę z jedną ręką w kosmetyczce a drugą unurzaną w nutelli. Widać stopień wkurzenia rodzicielki i wzrastające jej ciśnienie. Widać spięcie i bezradność a dziecię ma to w czterech literach. Dziecię kmini właśnie czy różowe rajtki pasują do fioletowej góry. Inne dziecię obmyśla nowy model statku lego i ciekawe ludziki, które ma kolega z klasy. Dziecię rusza głową na zgodę, ale nie wie o co pyta mamuśka.

Koniec końcem matka u skraju załamania nerwowego, nierzadko wydzierając się wniebogłosy, wychodzi z szarańczą z domu. Czeka na moment odstawienia do placówek i nie chce jej się nawet patrzeć na niezdyscyplinowaną ferajnę. Często gęsto spocona wpada spóźniona do szkoły, przedszkola. I co???? Nico!!!!! Kolejnego dnia jest to samo. Żeby było ciekawiej, już po południu jest to samo.

Jak robią to mężczyźni???? Podobno stają w drzwiach w połowie ubrani do wyjścia i oznajmiają, że za 10 minut odjeżdżają spod domu. Nie wiem, nie widziałam, ale rozmówca twierdzi, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki latorośle są ubrane, uczesane i umyte. Kanapki dzierżą w dłoniach i prawie zawsze są na czas. Bez stresu i potu na plecach.

Podobno mamuśki mają zakodowane w genach, żeby przypominać o myciu, piciu, siusi i papu. Dziecię takie za kilkanaście lat będzie potrzebowało takich komend nagranych na mp3, żeby funkcjonować. Czy tak będzie????

A jak jest u was???

Mamuśka

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *