Absoluto Finito

Nastał kres …to jest już koniec….

Niedawno chwaliłam się, że udaje mi się podstępem wykraść chwilę w ciągu dnia. Kiedy mój dynamit śpi a ja mam chwilę dla siebie. Pogotować w spokoju, odebrać telefon bez echa.

Niestety dynamit ładuję się od dziś energią kosmiczną i nie chce spać, choćby skały……robiły….

Dzisiaj w akcie desperacji wyciągnęłam uparte dziecię na basen. Wymoczyłam w chlorze przez godzinę. Wytargałam w kole przez wszystkie niecki wypełnione wodą a sama spaliłam trochę kalorii.

Co z tego, że ziewał już przy suszeniu. Zjadł banana i suchą bułę i naładował się na nowo. Dobawił ogórkową w domu i zaciągnął mamuśkę do budowania remizy strażackiej z DUPLO.

Masz babo placek, masz mamuśka zimną kawę w biegu.

Dziś usiadłam po raz pierwszy nic nie robiąc na basenie z dynamitką. Ta dla odmiany poznaje tajniki samodzielnego pływania. Mamuśka w tym czasie obserwuje i stara się zrelaksować:)

Dobrej nocy mamuśki

Mamuśka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *