Dziki plan zemsty

Bunty, srunty. Mam już drugie i wiem, że bunt pojawia się wtedy kiedy dziecko zaczyna manifestować swoją odrębność. Cierpliwość mam jak każda matka do czasu. Czasem sobie ryknę, jak krowa na pastwisku. Czasem sobie pobeczę jak owca w kiblu, z bezsilności. Tak już mają mamuśki wszystkie.

Moim momentem wytchnienia i nadrobienia zaległości domowych była do niedawna systematyczna drzemka dynamita młodszego. Podczas gdy małoletnia była w przedszkolu, ten padał po wylatania na spacerze.

Ostatnio jednak młody gniewny postanowił zastrajkować i nie spać. Nie ważne, że oczy na zapałkach i generalne rozdrażnienie. Ważne, że się postawiło rodzicielce, która marzyła o kawie w spokoju. Na nic się zdały prośby i groźby, na nic maksymalne danie w palnik na dworze( biegi przełajowe, czasem z obciążeniem) Dzieć padał na schodach, ale po zupie ładował akumulatory i nacierał z nową siłą.

Dziś mamuśka styrała się na spacerze, styrał się nieletni i jak zwykle miast paść na ryjek nabrał sił. Mamuśka zemdlona nie poddała się jednak. Dokonałam wizualizacji celu( kawy w spokoju) i natarłam.

Spokojne, ciche, usypiające czytanie w objęciach dynamita dało rezultat. Sam stwierdził, że ziewa i idzie w kimę. Przytulił się i padł……..

Wiktoria, baza zdobyta.

Mamuśka

2 thoughts on “Dziki plan zemsty

Pozostaw odpowiedź KMK Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *