Operacja

Dziś wieczorem tuż przed bajką moje dynamity postanowiły umieścić mamuśkę w domowym szpitalu. Wyciągnęły swoje narzędzia tortur i męczył biedną, styraną mamuśkę. A ta rżała z radości.

Położono mnie na wyrku dziecięcym, podciągnięto bluzkę w górę i odsłonięto brzuch. Konfitura-córa od razu skwitowała, że brzuch jest pofałdowany a mamuśka powiedziała że tak wygląda brzuch co to w sobie dwoje dzieci mieścił. No może nie za jednym razem, ale i tak……. Poza tym pochwaliłam się, że mężaty uważa że Doktor Szczyt to zbytek a nie konieczność. Z tego powodu należy się pogodzić ze zwisem i go zaakceptować.

Młody wyciągnął z lekarskiej walizy szczypczyki plastikowe i szczypał wiszącą skórę. Na domiar złego wbijał mamuśce w sam środek pępka termometr i z radością krzyczał ” Mój pępol”. Mamuśka aż wyła ze śmiechu.

Małoletnia z pieczołowitością dokonywała oględzin i poza brzuchem zauważyła nieciekawy odcień zębów oraz uszy wymagające lepszej higieny.

Koniec końcem pacjentka otrzymała dwa solidne pierdziochy, po uprzedniej walce o lepsze miejsce. Ssaki przeleciały po wykończonym ciele pacjentki w nadziei na ciekawy seans bajkowy.

Olali więc pacjentkę biedną, zwijającą się z bólu po operacji i ze śmiechu po całym zajściu:)

Mamuśka

3 thoughts on “Operacja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *