Zdrowy apel mamuśki

Zabijcie mnie może wale frazesami, ale jemy zdrowo.  Mamuśka gotuje prawie codziennie, dba o to żeby było zróżnicowanie i kolorowo. Tu podpatrzę, tam doczytam i staram się zmieniać co się tylko da, żeby dzieci i my miały dobre i zdrowe jedzenie. Nie ulegam dietom przemian trzech czy pięciu ani białkowym rewolucjom. Ograniczam dzieciom słodycze, albo piekę swoje.

Oczywiście nie wszystko da się przeforsować, bo owsianka dla mojej czterolatki to obrzydlistwo. Młody je ją z radością. Dzieciaki kochają amarantus ekspandowany, nawet tak na sucho jak chrupki. Suszone owoce są u nas od zawsze hitem a świeżych kupujemy tyle….Na nic mamuśce sklepowe wazy na owoce. Musiałabym ich mieć trzy. Młody na jedno posiedzenie strzela 3 mandarynki. Jak obiorę granat, nawet go nie poliże bo moja szarańcza wciąga go w pięć minut. Melony, arbuzy…..rany, banany zawsze. Niektóre dzieci podobno nie lubią owoców i jedzą tylko banany a u nas o dziwo banany nie są kochane. Zjedzą jak nie ma nic innego, ale po co jak jej co innego. Mogłaby się rozwodzić godzinę nad owocami, ale nie o tym chciałam powiedzieć.

Niech mi nikt nie mów, że kupne słodycze nie są samym złem. Owszem czekoladę kocham i kupuję. Dzieciom racjonuje a sama przed sobą muszę ukrywać bo kocham ją ponad życie. Ostatnio na gwiazdkę w paczkach dzieci dostały jakieś gówniane skitlesy. Dodam tylko, że małoletni ma 20 miesięcy a córka 4 i pół roku. Wysypała mamuśka kolorowe drażetki do szklaneczki, wyglądają tak kolorowo i apetycznie. Mężaty cierpiał srodze na dziwne bóle brzucha a młoda dostała jakiś wykwitów na policzkach po tym gównie. Właśnie wylądowały w koszu. Nie marnujemy jedzenia w domu a bynajmniej się staramy, ale tego mi nie żal. Wiem, że wiele mamusiek pracuje od rana do nocy i nie ma czasu piec, ale na miłość nie wiem już czyją, chyba rodzicielską. Dajcie dzieciom jeść suszone owoce. Kupujemy takie suszone na słońcu, są droższe ale smaczniejsze, zdrowsze i słodsze. Morele zaskakująco nie są pomarańczowe tylko ciemnobrązowe. Wiadomo, że dzieci nie od razy załapią zdrowe nawyki, ale popracować warto.

Moja córcia nie jada chipsów, popcornu, nie pije słodkich soków i napojów gazowanych. Odstępstwem jest Water raz na jakiś czas. Woda, kompoty i owocowe zimne herbatki. Nigdy nie pijała kubusiów i do teraz ich nie chce dotknąć. Ostatnio jak dostała od kogoś w prezencie, mamuśka wypiła żeby się nie zmarnował i …… walczyła ze zgagą pół nocy.

Takie badziewie sprzedają naszym dzieciakom, że aż się włos jeży. Babcie kupują i twierdzą, że jedliśmy to samo a ja się nie zgodzę. Jak byłam mała połowy tych rzeczy nie było. Teraz na każdym kroku żelki, chipsy, sody i inne świństwa. Spróbujcie na plaży kupić coś zdrowego. Kukurydza….no może. Dlatego od zawsze targam tony siatek z napojami i owocami. Poza tym staram się piec i gotować, bo choć sama lubię coś zjeść na mieście zawsze muszę to jakoś odchorować.

Może są już z nas francuskie pieski a może nasze ciała odrzucają już chemię. Kiedyś nie było tyle alergii i atopii a teraz skąd??? Myślę, że z żarcia. Marzy mi się przydomowy ogródek…….

Pomarudziłam, ale wyrzuciłam żółć. Teraz mi lepiej:) Może ktoś weźmie to sobie do serca.

Mamuśka

One thought on “Zdrowy apel mamuśki

  1. Dorota

    Apel słuszny i potrzebny! Przyłączam się ze swoimi trzeba groszami.
    Rodzice!! później się dziwicie, że dziecko ma nadwagę, problemy z apetytem, bólem brzucha, zębami itp, ale jeśli ono o ZGROZO od 1 roku życia dostaje czekoladki, to ja się nie dziwie! Ostatnio słyszałam, że mała (15 m-cy) dostała wysypki, bo ona uczulona na czekoladę, więc nie może (i tutaj smutek w głosie rodzica), gdyby jeszcze to była faktycznie czekolada…a to były cukierki czekoladowe, czyli z mnóstwem badziewia! O rozsądek rodziców i bliskich bić trzeba na alarm…nawyki żywieniowe kształtuje się od samego początku. A nie później, licząc, że dziecko samo będzie umiało wybrać. Niby jak? Jeśli rodzic ich nie nauczy wybierać co faktycznie dobre, zdrowsze (bo czy zdrowe to do końca i tak nie wiadomo)…Rozsądnych rodziców pozdrawiam i wspieram!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *