Wiosenne porządki

Fajne masz cycki, ale jest akcja kochanie….. to dziś usłyszałam od męża. Niestety wtedy kiedy jest liga mistrzów czy coś tam, żona już nie jest atrakcyjna w negliżu. Ech życie a miało być tak pięknie. Olewam i w odwecie biorę się za siebie, bo za dwa miesiące jedziemy na wakacje i muszę olśniewać seksownym ciałem. Ha ha ha, nadal w to wierzę. Dlatego od jutra ( zaznaczyłam w kalendarzu na czerwono) winko dwa razy w tygodniu maksymalnie i słodycze też dwa razy w tygodniu. Poza tym dwa razy w tygodniu basenik lub jakiś fitnesik. A co, a niech innym oko zbieleje, jak się wcisnę w bikini. Tylko się martwię gdzie upcham ten fałd skóry na brzuchu??? Może projektują takie majtasy co to mają zakładkę albo kieszonkę na skórę z brzuszka. Powinny się nazywać mamuśiowe gaciory plażowe.

W temacie dzieci, odliczam z niecierpliwością do poniedziałku, kiedy to eksmituję starszą latorośl do przedszkola. Przez te święta ładowała się skubana chyba w kontakcie, bo razem ze ślubnym padaliśmy na pyski wieczorami i nawet nie chciało nam się gadać ze sobą. Powinnam jej dać na imię Hanka, bo mam taką Bielicką w domu. Trzeba skubanej przerywać, żeby sobie pogadać, bo tak japę drze cały dzień, że nie da rady. Myślę, że mi się dziecko w dziennikarstwie szkoli.

Syn mój ukochany, po zapaleniu oskrzeli w końcu może oglądać świat na żywo a nie tylko przez szybę. Przeżywa to strasznie, aż się boję, że jutro na spacerze ucałuję ziemię z radości. Bidok znowu musiał łykać przez tydzień zawiesinkę o metalicznym smaku, ale twardziel dał radę. Teraz idzie mu ósmy zębol i karuzela się kręci dalej. Czas na bezsenne nocki i ślinę do kostek.

Wczoraj mój mężaty ogłosił narodowy dzień odkopywania pojazdów ze śniegu a ja sama spędziłam pół godziny zwalając kopy śniegu z auta. Taka zaprawa, bo przecież wiosna za pasem. Oj za pasem … za długim pasem. Wiosny nie będzie i tyle. Za tydzień temperatura wystrzeli pewnie w okolice 20 stopni i będziemy sikać z radości. Tylko nasze ciała znowu oszaleją a dzieci gilerami się staną. A na razie z zaciekawieniem oglądam śnieg w kwietniu i kolejny raz wygrzebuję śniegowce. Wiedziałam wprawdzie, że w tym roku je założę ale myślałam o grudniu a nie kwietniu.

Właśnie sprawdzam czujność mojego męża, który ogląda okrągły przedmiot na ekranie i kilkunastu skąpo odzianych facecików. Powiedziałam, że jestem w ciąży a ten jak gdyby nigdy nic odpowiedział OK. I z kim ja mam do cholery rozmawiać teraz o dorosłych sprawach, do reszty zdziecinnieję. Ostatnio dostałam propozycje pracy i aby ulżyć mojej frustracji odpisałam pani, że szkolę się w projektowaniu przestrzeni na klockach duplo. Kobietka miała poczucie humoru, bo odpisała że jak już będę czegoś szukać to mam pisać do niej. I będę…… Oficjalnie informuję, że od września mamuśka chce iść do pracy na pół etatu. Żeby móc robić coś dorosłego i choć przez cztery godziny dziennie nie wąchać kupek.  I tym akcentem zamierzam się dziś pożegnać. O szczegółach moich planów na pewno napiszę, bo może ktoś mi coś zaproponuje.

Pa…… już niedługo będę sexy mamuśką:)

Mamuśka

2 thoughts on “Wiosenne porządki

Pozostaw odpowiedź Mamma Mia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *